Miałem dostać 200 tysięcy dolarów za przegranie meczu na turnieju w Sankt Petersburgu w 2007 roku
— przyznał aktualny lider światowego rankingu Novak Djokovic. Serb zaznaczył, że ostatecznie nie wziął udziału w konkursie.
Serb odniósł się do doniesień o aferze w światowym tenisie. 16 tenisistów, którzy w ostatniej dekadzie plasowali się w Top50 światowego rankingu, jest podejrzanych o udział w ustawianiu meczów - poinformowały BBC i BuzzFeed.
CZYTAJ WIĘCEJ: Afera w światowym tenisie. 16 zawodników z Top50 podejrzanych o ustawianie meczów
Do mnie bezpośrednio nigdy nikt z podobną propozycją się nie zgłosił, ale usłyszeli ją członkowie mojego zespołu na początku mojej kariery
— zdradził Serb.
W tamtych czasach mówiło się o pewnych osobach, którą przewijały się tu i tam, ale później się z nimi rozprawiono. Nie słyszałem o niczym podobnym w ostatnich sześciu, siedmiu latach
— zapewnił „Djoko”, który awansował w poniedziałek do drugiej rundy Australian Open.
Serb nie obawia się afery w tenisie na miarę tej w futbolu czy lekkoatletyce.
Dopóki nie ma konkretnych, przekonujących dowodów na to, że któryś z aktywnych zawodników jest w to zamieszany, wszelkie zarzuty to tylko spekulacje
— podkreślił.
Podobnego zdania jest trzeci w rankingu ATP Szwajcar Roger Federer.
Chętnie poznałbym nazwiska podejrzanych, wtedy to byłby konkret i można by o tym dyskutować. Winni są zawodnicy? Ich zespoły? Kto dokładnie? Nie ma sensu odpowiadać na coś, co jest zwykłą spekulacją
— stwierdził.
Spokój zachowuje również pierwsza w zestawieniu WTA Amerykanka Serena Williams.
Mogę mówić tylko za siebie, ale kiedy ja gram, daję z siebie wszystko. Wydaje mi się, że to samo robią moje rywalki. Jeśli coś się dzieje, to ja o tym nie wiem
— ucięła.
Działacz organizacji Tennis Intergrity Unit (TIU) Nigel Willerton, zajmujący się kontrolą przestrzegania zasad uczciwości i przejrzystości w tej dyscyplinie, nie chciał zdradzić, czy wśród podejrzanych są tenisiści rywalizujący obecnie na najwyższym poziomie.
Upublicznianie takiej informacji byłoby niewłaściwe
— powiedział tylko.
TIU ma prawo poprosić zawodników o dostęp do ich telefonów komórkowych czy skrzynek e-mail, ale tenisiści nie muszą się na to zgodzić.
Za taki brak współpracy również można jednak karać
— podkreślił Willerton.
lap/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/sport/278581-djokovic-komentuje-doniesienia-dot-ustawiania-meczow-mialem-dostac-200-tysiecy-dolarow-za-przegranie-meczu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.