Puchar Polski. Rzuty karne w Warszawie i awans Legii

Fot. PAP/Leszek Szymański
Fot. PAP/Leszek Szymański

Do wyłonienia pierwszego półfinalisty piłkarskiego Pucharu Polski potrzeba było dwóch meczów, jednej dogrywki oraz serii rzutów karnych.

Przypomnijmy, że ze względu na udział (już zakończony) Legii w Pucharze Europy ćwierćfinał Pucharu Polski między warszawianami a Śląskiem był rozgrywany w innym, wcześniejszym trybie niż pozostałe spotkania. W pierwszym meczu we Wrocławiu padł remis 1:1.

W czwartkowym rewanżu początkowo przeważali goście, co udokumentowali golem już w 12 minucie – na listę strzelców wpisał się Grajciar. Kilka minut po zmianie stron na 1:1 wyrównał wprowadzony w drugiej połowie Żyro. Taki wynik zapowiadał dogrywkę i chyba obie drużyny były z tym pogodzone, bo mecz zrobił się nudny i nikt specjalnie nie naciskał by strzelić bramkę. Byłoby być może inaczej gdyby sędzia Marciniak nie popełnił błędu- powinien usunąć z boiska stopera Legii Dossę Juniora, któremu się to absolutnie należało za brutalny atak z tyłu na nogi przeciwnika.

Emocji nie zabrakło jednak w dogrywce. W jej pierwszej części bardzo blisko zdobycia gola była Legia, w drugiej stuprocentową okazję mieli wrocławianie. Jako, że nikt jednak do siatki nie trafił, ponad 20-tysięczna widownia zobaczyła decydującą o awansie serię jedenastek.

Los bywa okrutny, bo w rzutach karnych zawiedli ci, którzy są kluczowymi postaciami w swoich drużynach. W drugiej kolejce jedenastek fatalnie – lekko i wprost w bramkarza Legii Kuciaka - strzelił Marko Paixao, zawodnik, który jest najlepszym snajperem Śląska i wielokrotnie wygrywał w pojedynkę wrocławianom mecze. W trzeciej serii Kuciak znów był lepszy – tym razem od drugiego z braci Paixao – Flavio. Ale chwilę później piękną interwencją popisał się bramkarz Śląska Wrąbel, a niefortunnym strzelcem był najlepszy w ostatnim półroczu piłkarz Legii – Słowak Duda. W czwartej kolejce przestrzelił rodak Dudy Laczny, w odpowiedzi trafił Saganowski i do półfinału awansowała Legia.

mm

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych