Francuz miał być hitem transferowym Ekstraklasy. Już jest kontuzjowany

fot. youtube.com
fot. youtube.com

Przejście Oliviera Kapo do Korony Kielce było dużym zaskoczeniem dla piłkarskich ekspertów. Wychowanek francuskiego Auxerre ma za sobą bogatą karierę w wielu europejskich klubach.

34-latek, który grał m.in. w Juventusie i Celticu Glasgow, zdążył już zadebiutować w polskiej Ekstraklasie. Wszedł na boisku w 77 minucie spotkania Korony z Legią Warszawa. Wszyscy, którzy spodziewali się z jego strony piłkarskich fajerwerków, muszą jeszcze poczekać. Kapo nie dość, że przez kilkanaście minut spotkania nie pokazał nic specjalnego, to jeszcze nabawił się kontuzji.

Po meczu okazało się, że urodzony na Wybrzeżu Kości Słoniowej naderwał sobie więzadło skokowo-strzałkowe przednie w prawej stopie. To znaczy, że Kapo nie wróci do treningów przez najbliższe 2 tygodnie.

Kontuzja Kapo jest o tyle poważna, że Francuz miał pomóc kielczanom w wyjściu z dołka. Teraz trener Korony, Ryszard Tarasiewicz będzie musiał radzić sobie bez Kapo. Korona jest obecnie na ostatnim miejscu w tabeli.

sportowefakty.pl/tk

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...