Polska straci wielki talent. Porównują go do Władysława Żmudy

Fot. YouTube
Fot. YouTube

19-letni obrońca New York Red Bulls musi wybrać, w jakiej drużynie narodowej chce grać w przyszłości. Wygląda na to, ze Mateusz Miazga będzie reprezentował barwy Stanów Zjednoczonych.

Piłkarz, który przez znawców porównywany jest do legendarnego polskiego stopera Władysława Żmudy, jest objawieniem amerykańskiej ligi MLS. Niestety Adam Nawałka nie widzi Miazgi w swoim składzie.

Przez ostatnich kilka lat grałem na zmianę dla Polski i dla Ameryki. Występowałem w reprezentacji USA do lat 14, 15, 16 i 20, a w kadrze Polski U-16 i U-18. Po raz ostatni dostałem powołanie na mecz Polska – Słowenia w październiku 2012 roku

— mówi Mateusz w „Przeglądzie Sportowym”.

Rodzina z Polski (rodzice Miazgi pochodzą spod Rzeszowa - przyp. red.) chce by piłkarz grał dla biało-czerwonych.

Rodzina, zwłaszcza ciotki i wujkowie z Rzeszowszczyzny, mówią że muszę koniecznie grać dla Polski. Z kolei amerykańscy koledzy namawiają na kadrę USA. Ojciec zostawił mi wolną rękę. Powiedział: synu, to jest twoja decyzja, sam musisz wybrać to, co ci serce dyktuje. Przyznam szczerze, że w tej chwili skłaniam się nieznacznie w stronę decyzji o występach dla USA. Oni rozmawiają ze mną regularnie, powtarzają jak bardzo im zależy. Rysują przede mną plany na przyszłość. Gdy ostatni raz miałem kontakt z ludźmi z Polski, to mówili, że byłbym regularnie powoływany, gdybym grał w Europie. Kiedy postanowiłem zostać w Nowym Jorku, te kontakty osłabły. (…) Gdybym dostał powołanie do polskiej reprezentacji, to oczywiście mocno bym się nad tym wszystkim zastanowił, ale raczej bym nie odmówił.

— dodaje Miazga.

Mike Petke, trener New York Red Bulls, jest zadowolony ze swojego gracza.

Mateusz Miazga to wielki talent. Uważam, że jest przyszłością naszego klubu. Oczywiście na razie ciągle się uczy i będą zdarzyły mu się momenty lepsze albo gorsze, ale to naturalny proces w przypadku tak młodych zawodników. Jego umiejętności nikt jednak nie kwestionuje. Matt już rozegrał kilka bardzo dobrych spotkań w naszej drużynie. Cieszę się, że jest częścią tego zespołu

— mówi.

Czyżby Miazga miał podzielić los Łukasza Podolskiego, który przez opieszałość włodarzy PZPN ostatecznie wylądował w reprezentacji Niemiec?

MG/przegladsportowy.pl

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych