Były gwiazdor Ekstraklasy znów ma problemy. Danijel Ljuboja został odsunięty od pierwszego zespołu RC Lens

fot. youtube
fot. youtube

Były piłkarz Legii Warszawa Danijel Ljuboja znów ma kłopoty. Trener Antoine Kombouare nie zabrał Serba na obóz przygotowawczy

W 2013 roku grając w Legii Warszawa Serb postanowił świętować zdobycie Pucharu Polski w znanym m.in Przemysławowi Wiplerowi, warszawskim klubie Enklawa. Pech chciał, że do tego samego lokalu przyszedł prezes Legii Bogusław Leśnodorski. Konsekwencją nocnych zabaw Serba było nieprzedłużenie z kim kontraktu. Kilka miesięcy wcześniej Ljuboja stracił prawo jazdy za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.

Po wyjeździe z Warszawy Ljuboja odnalazł swoje miejsce we francuskim RC Lens. Serb już jako nastolatek przeniósł się z rodzicami do Francji, gdzie zrobił poważną karierę. Powrót do kraju nad Sekwaną nie był jednak szczególnie udany. Pomimo dobrego sezonu i strzelenia 8 bramek, Ljuboja został odsunięty od drużyny. Trener Antoine Kombouare twierdzi, że Danijel nie ma już czego szukać w jego drużynie.

Mówi się, że powodem może być zamiłowanie byłego legionisty do nocnych wypadów.

Nie ma szans na grę w Lens. Moi znajomi regularnie widują go w dyskotekach. Już ja mógłbym grać za niego. Przynajmniej więcej bym biegał

— powiedział „Przeglądowi Sportowemu” Joachim Marx, były reprezentant Polski.

Lens w poprzednim sezonie grało w drugiej lidze francuskiej i wywalczyło awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Klub ma jednak problemy z uzyskaniem licencji od francuskiego związku piłkarskiego. Nawet jeśli zespół z regionu Nord-Pas-de-Calais zacznie nowy sezon w pierwszej lidze, najprawdopodobniej nie zobaczymy już w jego barwach Danijela Ljuboi.

Może racje mają kibice Legii, którzy nie mieli pretensji do Ljuboi, że ten noce spędza na zabawie, skoro i tak gra dobrze. Wymyślili nawet piosenkę na jego cześć:

Nawet gdy pije, to pije za swoje,

Warszawa kocha Danijela Ljuboję.

futbol.pl/tk

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych