Minister Niedzielski: Ostatnie dwa dni to eksplozja epidemiiMinister Niedzielski bez ogródek: Ostatnie dwa dni to eksplozja epidemii. Ta choroba nie może być sprowadzona do kataru czy grypki

"Pozostają nam m.in. restrykcje i regulowanie tak ruchem ludzi, tak ruchem biznesowym, społecznym, by okazji do transmisji było jak najmniej. I tu jest kluczowa rola ustawy, bo teraz mamy na papierze dość poważne restrykcje, ale one nie są przestrzegane".
„Ostatnie dwa dni możemy śmiało nazwać eksplozją epidemii. Ta eksplozja jest na tyle duża, że przekraczamy 30 tys., a patrząc na dzisiejszy monitoring, to wynik, który będzie raportowany jutro również będzie powyżej 30 tys.” - powiedział w programie „Gość Wiadomości” (TVP Info) minister zdrowia Adam Niedzielski.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Szczepienie nas chroni pw. przed ciężkim przebiegiem. Nie możemy sobie teraz odpowiedzieć, czy małe stosunkowo odsetki hospitalizacji w Europie Zachodniej to wynik pomniejszej zjadliwości wirusa czy większej odporności populacji. Przekonamy się o tym w ciągu tygodnia
— podkreślił.
Odpowiedź na tezy koronasceptyków
Szef resortu zdrowia odniósł się do poglądów głoszonych przez koronasceptyków, którzy twierdzą, że „nie ma pandemii”.
Proponuję odwiedzić oddział covidowy, gdzie ludzie w ciężkim stanie pod respiratorem toczą walkę o życie. Ta choroba nie może być sprowadzona do kataru czy grypki. Oczywiście ma łagodne przebiegi, ale niestety trudno ocenić i zaprognozować u kogo ten przebieg będzie bardzo ciężki
— powiedział minister.
Co daje ustawa covidowa?
Adam Niedzielski wskazał również na znaczenie procedowanej ustawy covidowej.
Ona jest tak ważna, bo patrząc na instrumenty, jakie obecnie mamy do walki z pandemią, to mamy szczepienia. (…) Innymi instrumentami są leki, które dopiero są wprowadzane na rynek. (…) Myślę, że w kolejnych latach odegrają większa rolę
— zauważył.
Pozostają nam m.in. restrykcje i regulowanie tak ruchem ludzi, tak ruchem biznesowym, społecznym, by okazji do transmisji było jak najmniej. I tu jest kluczowa rola ustawy, bo teraz mamy na papierze dość poważne restrykcje, ale one nie są przestrzegane
— dodał.
Ta ustawa ma wprowadzić pewną kulturę przestrzegania regulacji, które z jednej strony pozwalają tworzyć bezpieczne środowisko epidemiczne, ale też szanują różne punkty widzenia
— podkreślił minister zdrowia.
Jeśli ktoś nie jest przekonany do szczepienia, czego nie mogę zrozumieć (…), to można posługiwać się ujemnym testem
— tłumaczył.
gah/TVP Info
