Czy obywatele zdołają odzyskać utracone zaufanie elit?
Czy obywatele zdołają odzyskać utracone zaufanie elit? Co zrobią światłe umysły, by lud nie sprawił im kolejny raz kolejny przykrości?

Widzimy więc ten sam, co w czasach NRD, brak przemyślenia własnych błędów, refleksji nad przyczynami porażki czy korekty dotychczasowej polityki.
W czerwcu 1953 roku w Berlinie Wschodnim doszło do powstania robotników, które zostało brutalnie stłumione przez władze komunistyczne. Sekretarz Związku Pisarzy NRD Kurt Barthel opublikował wówczas na łamach „Neues Deutschland” tekst, w którym pisał, że berlińska klasa robotnicza powinna się wstydzić, ponieważ swym postępowaniem straciła zaufanie, jakim obdarzyła ją Socjalistyczna Partia Jedności Niemiec. Teraz – konkludował literat – robotnicy będą musieli się ciężko napracować, by odbudować zniszczone zaufanie partii.
Ówczesne zachowanie enerdowskich dygnitarzy przychodzi na myśl, gdy obserwuje się dzisiejsze reakcje unijnych elit medialno-politycznych na decyzje Europejczyków, którzy coraz częściej odrzucają centralistyczne zapędy Brukseli, jej politykę imigracyjną czy nowy zielony ład. W wypowiedziach mainstreamowych autorytetów pobrzmiewa rozczarowanie obywatelami Unii Europejskiej, którzy sprawili im tak wielki zawód. To samo rozżalenie można wyczuć po ostatnich wyborach prezydenckich w Polsce w głosach przedstawicieli establishmentu, którzy nie kryją swego rozgoryczenia, iż elektorat znów nie stanął na wysokości zadania i sprawił przykrość elitom.
Widzimy więc ten sam, co w czasach NRD, brak przemyślenia własnych błędów, refleksji nad przyczynami porażki czy korekty dotychczasowej polityki. Winny jest oczywiście lud, który nie dorósł do poziomu światłych umysłów, będących (by zacytować klasyka pretensjonalizmu) połączeniem Einsteina z Platonem. Enerdowscy towarzysze postanowili wspaniałomyślnie wesprzeć swych poddanych i po 1953 roku zajęli się jeszcze intensywniej „pieriekowką dusz”, by pomóc klasie robotniczej w odzyskaniu utraconego zaufania partii. Co zrobią współczesne elity unijne, by w końcu obywatele przestali sprawiać im zawód?
