„W pierwszej kolejności - dziękujemy za wszystko, co zrobiliście. Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań. To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy Wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj” - czytamy w oświadczeniu Łatwoganga i Bedoesa po 9-dniowej zbiórce na pomoc dzieciom walczącym z nowotworami.
Wczoraj, nieprzypadkowo o 21:37, zakończył się 9-dniowy stream Łatwoganga, podczas którego uzbierano ponad 250 mln zł dla fundacji Cancer Fighters. Inspiracją był utwór rapera Bedoesa „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” nagrany z Mają - jedną z podopiecznych fundacji, 11-letnią dziewczynką z Wrocławia, która przechodzi właśnie trzecią wznowę ostrej białaczki szpikowej.
Oświadczenie po 9-dniowym streamie
Piotr Garkowski „Łatwogang” i Borys Przybylski „Bedoes” wydali wspólne oświadczenie, z któtego jasno wynika, że są bardziej zainteresowani pomocą dzieciom chorym na raka, nagłaśnianiem walki pacjentów onkologicznych o życie i zdrowie oraz zwróceniem uwagi, że „rak to nie wyrok”, lecz choroba co prawda podstępna, ale możliwa do pokonania.
Cześć. Piszemy do Was, Kochani, ponieważ jest kilka ważnych spraw, do których chcielibyśmy się odnieść. W pierwszej kolejności - dziękujemy za wszystko, co zrobiliście. Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań. To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy Wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj. Współprace, które przyjęliśmy przed streamem przekładamy na jak najdalsze możliwe okresy, tym samym zaznaczając, że nie przyjmujemy żadnych nowych, które wpływają ze względu na wzrost naszej popularności, oprócz firm, które wczoraj wpłaciły sumy gwarantujące im darmowy nasz udział w ich reklamach. Nie wykorzystamy w żaden sposób tego dla siebie – nigdy
— czytamy w komunikacie, który ukazał się m.in. na facebookowym profilu Bedoesa.
Jeżeli chodzi o wywiady, telewizję, media - nasz komentarz jest absolutnie zbędny. Przez te 9 dni powiedzieliśmy wystarczająco. Media, którym zależy, prosimy o nagłaśnianie zbiórki i świadomości o tym, że RAK TO NIE WYROK. Bo tylko na tym nam zależy. Nie przyjmujemy również żadnych orderów za zasługi, zamiast tego prosimy o przyznawanie ich pielęgniarzom, pielęgniarkom, lekarzom i lekarkom którzy muszą walczyć codziennie i apelujemy o uczynienie 26. Kwietnia dniem walki z rakiem
— piszą influencer i raper.
Na koniec - mamy swoje działania takie jak koncerty i aktywność w Internecie, do których będziemy musieli wrócić, ale najpierw siadamy razem z fundacją, żeby dopilnować tego, żeby każda złotówka została rozdysponowana zgodnie z przeznaczeniem i tworzenie płyty z podopiecznymi fundacji, z której cały zysk pójdzie na zbiórkę. Nie obraźcie się za brak naszej obecności w mediach, tu po prostu nie chodzi o nas - chodzi o dzieci i wszystkich, którzy nie mają wyboru i muszą walczyć z tym kur… i to im dawajmy siłę codziennie, im dajmy głos, ich zaproście do programu. Zmieńmy sposób myślenia o raku na zawsze. To nie wyrok - wygramy z nim i zwalczymy go. Zawsze z podniesioną głową. Możemy zmienić świat i to zrobimy. Każdy z nas to Cancer Fighter. Wysyłamy mnóstwo siły - Borys i Piotrek
— podsumowują.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/758975-nie-przyjmujemy-gratulacji-oswiadczenie-bedoesa-i-latwoganga
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.