Trzeba wyjechać z Warszawy i posłuchać ludzi w małych miejscowościach, wsiach, osadach, jak żyją, co myślą, czego oczekują od rządzących i wtedy można zorientować się jaką świadomość ma zwykły Polak.
Często na pokazach moich filmów dokumentalnych spotykam się z mieszkańcami wsi i miasteczek, często też odwiedzam moją rodzinną miejscowość, rozmawiam z tamtymi mieszkańcami, wzajemnie darzymy się sympatią, przyjaźnią, cieszę się z tych spotkań, bo tak naprawdę tam jest prawdziwa Polska. Są to ciężko pracujący ludzie na swoich rodzinnych gospodarstwach od pokoleń, rolnicy, ale też różni rzemieślnicy małych firm rodzinnych, budują domy, naprawiają maszyny rolnicze, samochody sąsiadom, uprawiają też własną rodzinną ziemię. Do miejscowych Domów Kultury na pokazy filmów przychodzą wszyscy, miejscowy nauczyciel, aptekarz, lekarz, ksiądz, sprzedawczyni i właścicielka sklepiku rodzinnego, murarz, pszczelarz, kombatant z czasów wojny i okupacji, itd., oni najlepiej znają realia życia codziennego, świetnie odróżniają która władza kłamie a komu naprawdę zależy na Polsce i najważniejsze, że jeszcze nie są tak bardzo zastraszeni utratą przywilejów, stanowiska, posady, więc mówią i żyją według ewangelicznej zasady: „Niech wasza mowa będzie: tak - tak, nie - nie, a wszystko co nadto jest, od złego pochodzi”.
Ostatnio fala entuzjazmu zapanowała w ich głosach – „Nareszcie my zwykli Polacy zostaliśmy zauważeni, docenił nas wykształcony, mądry człowiek z tytułem profesorskim” – cytują całe fragmenty z wystąpienia prof. Przemysława Czarnka w krakowskiej Hali Sokoła. Pytani co myślą o kredycie SAFE, odpowiadają jednogłośnie – przecież to jest niemiecka pułapka, bo Niemcom i Ruskim zawsze najbardziej zagrażała dobrze rozwijająca się Polska, chcą nas w ten sposób zniewolić na całe długie lata. Szczególne wrażenie zrobiła na mnie wypowiedź dostojnego starszego gospodarza -„Czy zna pani Rotę Marii Konopnickiej? Do krwi ostatniej kropli z żył /Bronić będziemy ducha/ Aż się rozpadnie w proch i w pył krzyżacka zawierucha/ Twierdzą nam będzie każdy próg/ Tak nam dopomóż Bóg!” Dalej kontynuował mój rozmówca – „Przecież w czasach okupacji niemieckiej śpiewaliśmy – aż się rozpadnie w proch i w pył niemiecka zawierucha, a potem na zakazanych uroczystościach w tak zwanej Polsce Ludowej – aż się rozpadnie sowiecka zawierucha.” Inni prosto, ale jakże logicznie dodawali – „Jeśli coś zachwalają nam i wciskają Niemcy albo Ruskie to należy się nad tym bardzo zastanowić, bo to nic dobrego nie wróży, jak pokazuje nasza historia. Niemcom wcale nie chodzi o to, żeby nas obronić przed Ruskimi, to śmiechu warte, przecież oni zawsze się zjednoczą przeciwko nam. Polska musi być silna, albo Polski wcale nie będzie – mówił to Józef Piłsudski, nasz wódz i żołnierz, który poprowadził nas w 1920 roku do zwycięstwa nad bolszewikami i mówił to samo Prymas Wyszyński i nasz Papież Jan Paweł II.” Zadziwiona byłam wiedzą i odwagą tych tak zwanych zwykłych a tak naprawdę niezwykłych Polaków. Odwoływali się do historycznych książek i wypowiedzi prof. Andrzeja Nowaka, mówili o zdradach Wschodu i Zachodu, wymieniali daty historycznych porozumień pruskich i niemieckich z ruskimi, które przynosiły tragedie dla Polski. Ktoś nawet przyniósł „Dzieje Polski opowiedziane dla młodzieży” Feliksa Konecznego. Tej wiedzy, jasności umysłu, charakteru i logiki myślenia a do tego odwagi wypowiedzi, pozazdrościłby nie jeden obecny minister, nie wspominając już o tak zwanych celebrytach. Na co dzień ciężko pracują, ale znajdują czas na mądre książki, bo w szlacheckich domach na wsi na strychach zachowały się książki naszych wieszczów i niektórzy do nich wracają. Zachowali mądrość poprzednich pokoleń i mają świetną intuicję, odróżniają kłamstwo od prawdy. Chciałoby się powiedzieć tu jest Polska, nie tam na ulicach Warszawy, gdzie młodzi przed Uniwersytetem Warszawskim pytani o Powstanie Warszawskie wymieniają daty od 1830 roku począwszy, zaskakująca niewiedza i jeszcze do tego jakieś bzdurne opinie powtarzane o Polsce i Polakach z książek antypolskich. Natomiast u tych „zwykłych Polaków” jeszcze póki co w sercach bije miłość do rodzinnej ziemi, dlatego entuzjastycznie zostały przyjęte słowa profesora Przemysława Czarnka, ludzie podkreślali, że nareszcie zauważone zostały ich wielkie problemy w rolnictwie i z nadzieją czekają na zmiany. Podkreślali, że przecież to polski rolnik zawsze żywił i bronił Ojczyzny, ziemiaństwo i cały lud z polskich pól był ostoją polskości w najtrudniejszych czasach zniewolenia, nie poddali się kolektywizacji i różnym innym metodom sowieckim, przecież głównie z patriotycznych rodzin wiejskich pochodzili Żołnierze Wyklęci.
Nawiązując do tych wypowiedzi i refleksji z nich płynących zapraszam Państwa do obejrzenia filmu dokumentalnego pod znamiennym tytułem „Jeszcze się Polska o nas upomni”, który powstał na kanwie pewnego niezwykłego wydarzenia w Sejmie w 1999 roku.
Film dokumentalny pt. „Jeszcze się Polska o nas upomni”
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/755204-zwykli-polacy
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.