Sąd Apelacyjny w Rzeszowie przyznał rację uczniowi, który chciał, aby nazywać go „Wiktorią”. Chociaż pracownicy szkoły nazywali ucznia zgodnie z imieniem z jego dokumentów, to sąd uznał, że nie mieli takiego prawa i powinni używać imienia zgodnie z wolą ucznia.
„Gazeta Wyborcza” ujawniła, że sprawa rozpoczęła się w 2023 roku, kiedy do Stowarzyszenia Tęczówka zgłosiła się „Wiktoria” z jednej z podkarpackich szkół, która domagała się od nauczycieli, aby stosowali wobec niej żeńskie zaimki.
Ci odmówili, zwracając na to, że w dokumentach figuruje jako mężczyzna.
O co chodzi?
Sąd Okręgowy przyznał rację nauczycielom. Przed sądem przedstawiona została notatka ze spotkania dyrekcji z uczniem, z której wynikało, że jest on osobą agresywną, roszczeniową i niegrzeczną. Sprawie tej rzekomo miały przeczyć fragmenty nagrania ze spotkania dokonane przez ucznia.
Wyrok ten zmienił jednak Sąd Apelacyjny w Rzeszowie, który uznał nagrania za dowód i przyznał rację uczniowi.
Sąd według „Gazety Wyborczej” stwierdził, że „nie ma żadnych przepisów, które by zobowiązywały nauczycieli do zwracania się do uczniów wyłącznie oficjalnymi danymi metrykalnymi”.
„Absurdalny wyrok”
Do sprawy w serwisie X odniósł się Paweł Usiądek z rady liderów Konfederacji.
Polskie szkoły muszą zaakceptować ideologię GENDER. Absurdalny wyrok sądu! Wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie w sprawie nastolatka identyfikującego się jako dziewczyna wywołał poważne konsekwencje dla systemu oświaty. Uczeń, który rozpoczął proces tranzycji, domagał się od szkoły używania żeńskiego imienia i zaimków, mimo braku formalnej zmiany danych w dokumentach. Placówka odmówiła, argumentując, że musi opierać się na danych metrykalnych. Sprawa trafiła do sądu jako pozew o naruszenie dóbr osobistych, w tym godności i zdrowia
— wskazał.
Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo, wskazując m.in. na nielegalne nagranie rozmowy z dyrekcją. Jednak sąd apelacyjny zmienił rozstrzygnięcie i nakazał przeprosiny, uznając, że prawo nie zabrania zwracania się do ucznia innym imieniem niż metrykalne, nawet jeśli jest nieletni. Tym samym sąd przyjął interpretację, zgodnie z którą odmowa używania preferowanego imienia może stanowić naruszenie dóbr osobistych
— zaznaczył.
W praktyce oznacza, że szkoły mogą zostać zobowiązane do stosowania preferowanych imion i form gramatycznych bez formalnej zmiany danych w aktach stanu cywilnego. Otwiera to pole do kolejnych sporów sądowych, w których subiektywne poczucie tożsamości będzie konfrontowane z dokumentacją prawną i biologicznymi faktami
— podkreślił.
Dla placówek oświatowych oznacza to ryzyko administracyjnego i prawnego chaosu. Bez jednoznacznych wytycznych centralnych każda szkoła będzie musiała samodzielnie rozstrzygać, jak postępować w sytuacji rozbieżności między deklaracją ucznia, stanowiskiem rodziców a obowiązującymi dokumentami. Wyrok z Rzeszowa pokazuje, że ideologia gender wyszła poza zaczadzone umysły skrajnej lewicy i coraz częściej wykrzywia naszą rzeczywistość, będąc problemem organizacyjnym i prawnym dla szkół
— zauważył.
CZYTAJ TAKŻE:
Adrian Siwek/X/Wyborcza.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/753531-ideologiczny-wyrok-sad-przyznal-racje-transplciowej-uczennicy
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.