Nie cichnie sprawa słynnego już nagrania policjanta z komendy w Tolkmicku, który dosadnie opisał porządki, jakie zapewnili mu przełożeni podczas pełnienia służby. Na razie komendant wojewódzki w Olsztynie podjął decyzję o wszczęciu procedury odwołania komendanta miejskiego w Elblągu. Podinsp. Sławomir Koniuszy z Zarządu Głównego NSZZ Policjantów przyznał w rozmowie z wPolityce.pl, że ma wątpliwości, czy komendant miejski powinien ponieść całą odpowiedzialność. Wewnętrzne dochodzenie prowadzi komenda wojewódzka, którą - jak mówi związkowiec - ukarany komendant miał informować o kłopotach placówki w Tolkmicku kilka miesięcy przed wybuchem afery.
Policjant nie wytrzymał
O warunkach pracy policjantów z komendy w Tolkmicku (woj. warmińsko-mazurskie) zrobiło się głośno po opublikowaniu nagrania funkcjonariusza, który skarży się na warunki panujące w jego komendzie. Funkcjonariusz musiał bowiem podczas swojej służby przejąć obowiązki palacza.
Dziś mam drugą zmianę. Ale z racji tego, że minus 21 na dworze, trzeba było napalić; jak słyszycie, piec już się pali.
— relacjonował policjant i dodał, że dostał reprymendę od swoich przełożonych, że nie wysłał na czas raportu z wynikami.
Policjant nie wytrzymał i w dosadny sposób powiedział, co myśli o takiej sytuacji. Wykrzyczał, że od trzech miesięcy na posterunku nie ma palacza i sprzątaczki, a „jak raz wyniki nie poszły”, to komenda – jego zdaniem - robi z tego problem.
„Gdyby policjant nie ogrzał komendy, zamarzłaby lokatorka”
Policjant, jak dowiedzieliśmy się w policyjnych związkach zawodowych, musiał ogrzać budynek komendy, nie tylko dla własnej wygody. W tym samym obiekcie mieszczą się bowiem jeszcze dwa mieszkania służbowe.
W jednym z nich mieszka 83-letnia kobieta. Wdowa po policjancie. Gdyby on nie ogrzał tego budynku, to by ta pani, płacąca czynsz, po prostu zamarzła
— powiedział nam podinsp. Sławomir Koniuszy.
Filmik zdobył popularność
Choć policjant z Tolkmicka zaznaczył, że nagranie miało zobaczyć tylko wąskie grono znajomych, filmik stał się hitem w sieci. W ciągu dnia zyskał ponad 250 tys. wyświetleń.
Na reakcję insp. Mirosława Elszkowskiego, komendanta wojewódzkiego policji w Olsztynie, nie trzeba było długo czekać. Ten zdecydował o wszczęciu procedury odwołania ze stanowiska komendanta miejskiego w Elblągu.
Kto zaniedbał?
Zapytaliśmy podinsp. Koniuszego, co myśli o tej sprawie.
Tutaj jest jakiś element zaniedbania. Tylko kto dopuścił się tego zaniedbania? Mam pewne wątpliwości. I chciałbym, żeby kontrola i wyjaśnianie tej sytuacji było poprowadzone szerzej niż to, co zrobił dotąd komendant wojewódzki, pokazując, że to winien wszystkiemu jest komendant miejski.
— stwierdził Sławomir Koniuszy.
Nie twierdzę, że komendant miejski w tej sprawie jest całkiem czysty i święty, że nie mógł zrobić więcej. Natomiast wydaje mi się, że trzeba zbadać wątki, czy on pisał wnioski o zatrudnienie osób, czy tych wniosków nie pisał. Nieoficjalnie wiem, że te wnioski były. Chciałbym wiedzieć, co się z nimi stało. Żeby ten wątek, który doprowadził do frustracji policjanta był zbadany i żebyśmy nie zwracali uwagi tylko na to, co jest mniej istotne, czyli w jakiej formie funkcjonariusz to przekazał
— stwierdził policyjny związkowiec.
Komendant miejski miał informować o wszystkim przełożonych
Ja dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, komendant miejski wysłał do Komendy Wojewódzkiej wniosek o zatrudnienie palacza 25 listopada ub.r. Tyle, że dokument gdzieś utknął. Zapytaliśmy więc Komendę Wojewódzką w Olsztynie o wcześniejszy zawiadomieniach komendanta z Elbląga.
Rzecznik komendanta wojewódzkiego, podkom. Tomasz Markowski stwierdził w rozmowie z wPolityce.pl, że jego przełożony o sprawie zaniedbań w Tolkmicku dowiedział się z wpisu policjanta w mediach społecznościowych.
Na pytanie o wysłane przez elbląskiego komendanta wnioski o zatrudnienie pracownika do obsługi placówki, odpowiedział, że w tej sprawie trwają „czynności podjęte przez wydział kontroli”.
Jest ustalane, jaki był tutaj obieg informacji, czy i gdzie zawiódł i kto za to może być odpowiedzialny.
— powiedział nam rzecznik.
Komenda wojewódzka ma szukać też winnych u siebie
Co jednak, jeśli okaże, że winę ponosi Komenda Wojewódzka w Olsztynie, która prowadzi kontrolę.
Jeżeli się okaże że po naszej stronie również doszło do jakichś zaniedbań, no to konsekwencje wobec osób, które były za to odpowiedzialne również będą wyciągnięte. Natomiast w tej chwili trwają czynności kontrolne, które mają to wyjaśnić
— stwierdził rzecznik.
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/752556-tylko-u-nas-nowe-ustalenia-ws-komendy-w-tolkmicku
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.