Główny Inspektorat Farmaceutyczny przyjrzy się utworowi rapera Taco Hemingwaya, w którym pojawia się nazwa popularnego środka przeciwbólowego zawierającego paracetamol, kodeinę i kofeinę. GIF sprawdzi m.in., czy producent leku udzielił muzykowi zgody na reklamowanie produktu.
Popularność utworu „Zakochałem się pod apteką”, wydanego w grudniu 2025 roku przez jednego z popularnych raperów młodego pokolenia Taco Hemingwaya, wywołała reakcję instytucji państwowych oraz szeroką debatę wśród ekspertów zdrowia publicznego, psychologów i pedagogów. Główny Inspektorat Farmaceutyczny ostrzegł, że pozamedyczne używanie leków zawierających paracetamol może prowadzić do ciężkiego, nieodwracalnego uszkodzenia wątroby, a w skrajnych przypadkach do zgonu.
„To jest silny proszek, więc dać nie mogę”
Utwór, który w krótkim czasie zyskał dużą popularność w mediach społecznościowych, zawiera bezpośrednie odniesienia do kupowania leków w aptece. W jednym z najbardziej komentowanych fragmentów podmiot liryczny opowiada o dostępnym bez recepty preparacie, który jest mieszanką paracetamolu, kodeiny i kofeiny, a następnie opisuje sytuację, w której farmaceutka odmawia sprzedaży preparatu, mówiąc: „To jest silny proszek, więc dać nie mogę (…) niech pan dba o zdrowie”. Dodajmy, że nie jest to jedyny utwór Taco Hemnigwaya, w którym pojawia się nazwa tego leku.
Krytycy wskazywali, że taki przekaz – nawet jeśli ma charakter narracyjny i artystyczny – może być przez młodych odbiorców odczytywany jako normalizacja ryzykownych zachowań i estetyzowanie tzw. aptecznego „recreational use”.
Czy raper miał zgodę na reklamę?
Polska Agencja Prasowa zwróciła się o komentarz do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Jego szef Łukasz Pietrzak poinformował, że instytucja podjęła działania wyjaśniające.
Wczoraj zostało wysłane pismo do podmiotu odpowiedzialnego, ponieważ musimy najpierw ustalić, czy producent leku udzielił zgody artyście na prowadzenie reklamy
— powiedział Pietrzak.
Aby stwierdzić, że doszło do nieuprawnionej reklamy produktu leczniczego, musimy mieć pewność, czy taka zgoda istniała, czy też nie
— zaznaczył.
Dodał, że GIF nie ma kompetencji do karania artysty, a jego rola ogranicza się do ustalenia stanu faktycznego i ewentualnego zawiadomienia innych organów. Szef GIF poinformował również, że skontaktował się z Krajowym Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
Rozmawiałem osobiście z Centrum, ponieważ jeden ze składników takich preparatów obejmuje przepisy ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii
— powiedział.
Pietrzak podkreślił jednocześnie, że w jego ocenie największe zagrożenie zdrowotne nie wynika z efektu odurzeniowego. Takie skutki są bowiem w praktyce ograniczone. Głównym problemem jest paracetamol.
Jeżeli ktoś chciałby uzyskać jakikolwiek efekt, musiałby zjeść bardzo duże ilości leku. Wtedy po prostu „rozwala” sobie wątrobę. To działa jak zatrucie muchomorem sromotnikowym
— ostrzegł Pietrzak.
Po kilku dniach może dojść do toksycznego uszkodzenia wątroby, encefalopatii i zgonu, jeżeli nie poda się odpowiednich odtrutek w odpowiednim czasie
— wskazał.
Zaznaczył, że w wielu przypadkach uszkodzenie wątroby jest trwałe.
Organów do przeszczepu brakuje, a takich pacjentów niestety przybywa
— podkreślił.
Szef GIF, powołując się na dane Narodowego Funduszu Zdrowia, przypomniał, że w 2023 roku hospitalizacje związane z działaniami niepożądanymi i przedawkowaniami leków kosztowały system ochrony zdrowia 92 mln zł.
Sam paracetamol to było prawie 7,3 mln zł, mimo że jest powszechnie uważany za bezpieczny preparat
— powiedział.
Pietrzak zaznaczył również, że młodzież często dobrze orientuje się, które preparaty są wykorzystywane w celach pozamedycznych.
To nie jest jeden z tych produktów, które były popularne wśród młodych ludzi
— powiedział.
Największym zagrożeniem jest bagatelizowanie ryzyka i przekonanie, że legalny lek nie może wyrządzić poważnej szkody
— dodał.
Legalny nie znaczy bezpieczny
Eksperci zgodnie apelują do rodziców i opiekunów o rozmowy z dziećmi na temat ryzyk związanych z pozamedycznym używaniem leków.
Legalny lek nie oznacza leku bezpiecznego
— podkreślił Pietrzak.
Takie eksperymenty mogą skończyć się ciężką chorobą albo śmiercią
— podsumował.
PAP zwróciła się do muzyka i jego menedżerów z prośbą o komentarz, jednak nie uzyskała odpowiedzi.
PAP/oprac. Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/751999-utwor-taco-hemingwaya-pod-lupa-gif-chodzi-o-nazwe-znanego-leku
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.