Edukacja zdrowotna w Szczecinie. Dane mówią same za siebie!Szczecin też nie chce edukacji zdrowotnej! Blisko 93 proc. osób uczęszczających do technikum w tym mieście zrezygnowało z przedmiotu

Frekwencja w tym mieście jest jeszcze niższa niż Warszawie, Łodzi czy Rzeszowie.
„Klęska tzw. edukacji zdrowotnej w Szczecinie” - tak szczegółowe dane dotyczące tego, ilu uczniów uczęszcza na edukację zdrowotną w tym mieście, skomentował Maciej Kopeć, radny Szczecina z Prawa i Sprawiedliwości i były wiceminister edukacji narodowej. Frekwencja dot. uczęszczania na nowy przedmiot w tym mieście jest jeszcze niższa niż Warszawie, Łodzi czy Rzeszowie.
W warszawskich szkołach ponadpodstawowych ponad 86 proc. uczniów zostało wypisanych z edukacji zdrowotnej. W Łodzi decyzję o wypisaniu dzieci z przedmiotu podjęło 80 proc. rodziców. Z kolei w Rzeszowie z zajęć zrezygnowało 81,38 proc. uczniów podstawowych i ponadpodstawowych.
93 proc. uczniów techników zrezygnowało!
Teraz Maciej Kopeć, radny Szczecina z Prawa i Sprawiedliwości i były wiceminister edukacji narodowej, opublikował dane, które udostępnił mu Marcin Biskupski, wiceprezydent Szczecina, w odpowiedzi na jego interpelację.
Wynika z nich, że zaledwie 11 proc. uczniów liceów i siedem proc. z techników ze Szczecina bierze udział w zajęciach z edukacji zdrowotnej.
Klęska tzw. edukacji zdrowotnej w Szczecinie
— podsumował Maciej Kopeć.
Edukacja zdrowotna to przedmiot, który od 1 września zastąpił wychowanie do życia w rodzinie. W tym roku jest nieobowiązkowa. Rodzice, którzy nie chcieli, by ich dzieci uczestniczyły w zajęciach z edukacji zdrowotnej, musieli złożyć do 25 września pisemną rezygnację dyrektorowi szkoły. Uczniowie pełnoletni musieli ją złożyć sam.
CZYTAJ WIĘCEJ:
tt/Interia/PAP/X
