„‘Slab’ był obecnie jednym z najlepszych polskich pilotów, nie w tej części akrobacyjnej, tylko wykorzystania operacyjnego” – wspomina tragicznie zmarłego kolegę płk rez., pilot-instruktor F-16 Krzysztof Zięć. „Bystry i inteligentny, po prostu piękny człowiek” - powiedział.
Wczoraj wieczorem podczas ćwiczeń przed zaplanowanymi na weekend pokazami AirSHOW w Radomiu samolot F-16 pilotowany przez mjr Krakowiana rozbił się; pilot nie przeżył.
Znam go nie tyle ze służby, co ze stopy prywatnej. Gdy odchodziłem ze służby w 2014 r., on właśnie rozpoczynał szkolenie na samolocie F-16. Ale to małe środowisko, więc nasze drogi wciąż się przecinały
— powiedział w rozmowie z PAP płk rez, pilot-instruktor F-16 Krzysztof Zięć.
Jak dodał, jego koledzy z eskadry, których bardzo ceni, a którzy odpowiadali za proces szkolenia pilota majora Macieja „Slaba” Krakowiana, uważali go za jednego z najlepszych w tej chwili polskich pilotów.
Nie w tej części akrobacyjnej, demo, tylko w tej wykorzystania operacyjnego. Był po prostu świetnym operatorem tak skomplikowanego systemu bojowego, którym jest samolot F-16
— doprecyzował Zięć.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS. Przypominamy rozmowę Telewizji wPolsce24 z mjr. „Slabem”. „Wszystko zaczyna się od marzeń”
Przyszłość polskiego lotnictwa
Pilot-instruktor, z którym rozmawiała PAP podkreślił, że mjr Krakowian był przyszłością polskiego lotnictwa wojskowego. To jeden z nielicznych oficerów, którzy ukończyli prestiżową US Air Force Academy w Colorado Springs. Większość absolwentów tej placówki ma odchodzić do cywila, by tam rozwijać karierę zawodową.
„Slab” został w wojsku, przez jakiś czas bił się z systemem, by wreszcie dobić się do drzwi pod tytułem F-16
— opowiadał Zięć.
Mógł jeszcze zrobić strasznie dużo dobrego dla polskiego lotnictwa. Dla naszej Ojczyzny
— dodał rozmówca PAP.
To nie tylko jego przekonanie. Podzielają je inni członkowie środowiska, które w ramach fundacji Alioth uruchomiło zbiórkę, aby wesprzeć żonę i dwójkę dzieci Macieja Krakowiana.
Koszty obsługi prawnej są olbrzymie. Chcemy, żeby Rodzina „Slaba” przeszła przez ten najtrudniejszy okres kilku miesięcy, ponosząc jak najmniejsze koszty i mając wsparcie środowiska
— zaznaczył.
„Niepotrzebny wysiłek”
Krzysztof Zięć nie chciał podzielić się swoimi przypuszczeniami dotyczącymi przyczyny tragedii. Wyraził nadzieję, że zostaną one bardzo dokładnie zbadane, wyjaśnione i przekazane opinii publicznej. Jak wyjaśnił, loty demonstracyjne na małej wysokości co do zasady są obarczone wysokim ryzykiem, jednak w przypadku tak doświadczonego pilota jak mjr Krakowian i dopełnieniu wszystkich procedur, nie jest to ryzyko nieakceptowalne.
Nigdy nie ukrywałem, że jestem przeciwnikiem takich pokazów. Uważam, że przy tak skromnych zasobach i wojnie toczącej się za wschodnią granicą, to niepotrzebny wysiłek polskiego lotnictwa wojskowego
— podkreślił Krzysztof Zięć.
Major Maciej „Slab” Krakowian był jednym z najbardziej utytułowanych polskich pilotów F-16, liderem Tiger Demo Team. Był związany z 31. Bazą Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu-Krzesinach. Jako instruktor i lider zespołu F-16 Tiger Demo Team Poland reprezentował Polskie Siły Powietrzne na prestiżowych pokazach lotniczych w kraju i za granicą.
CZYTAJ TEŻ:
maz/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/739073-plk-ziec-mjr-krakowian-byl-przyszloscia-polskiego-lotnictwa
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.