Senat rozpoczął rozpatrywanie ustawy o świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Zgodnie z ustawą o świadczenie uzupełniające będą mogły wystąpić osoby, które ukończyły 18 lat i mają orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji. Pod Sejmem protestują niepełnosprawni i ich opiekunowie. Jest tam oczywiście Iwona Hartwich, mama niepełnosprawnego Kuby i liderka protestów niepełnosprawnych.
We wtorek senacka komisja rodziny, polityki senioralnej i społecznej poparła szereg poprawek do ustawy zaproponowanych przez senator PiS Bogusławę Orzechowską. Przewidują one, że świadczenie uzupełniające będzie przysługiwało „w wysokości nie wyższej niż 500 zł miesięcznie”, przy czym łączna kwota tego świadczenia i świadczeń finansowanych ze środków publicznych nie może przekroczyć 1600 zł.
Oznacza to, że osoby otrzymujące obecnie świadczenia nieznacznie przekraczające wysokość renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy (czyli 1100 zł), nie zostaną pozbawione możliwości uzyskania świadczenia uzupełniającego (zgodnie z obecnym brzmieniem ustawy świadczenie w wysokości 500 zł przysługiwałoby osobom, które otrzymują świadczenia, np. rentę, w kwocie nieprzekraczającej 1100 zł brutto).
Wiceszef MRPiPS Krzysztof Michałkiewicz wyjaśniał, że ta poprawka wprowadza zasadę „złotówka za złotówkę”.
Osoby, które np. przekroczą o niewielką kwotę 1100 zł, oczywiście otrzymają uzupełnienie do 1600 zł
—powiedział.
Przyjęcie poprawki PiS do ustawy o świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji spowoduje, że świadczeniem tym objętych zostanie około 800 tys. osób
—powiedział w Senacie wiceminister pracy i polityki społecznej Krzysztof Michałkiewicz.
Dla osób niepełnosprawnych każde dodatkowe środki finansowe są przydatne, bo wiemy jak kosztowne są (..) usługi pielęgnacyjne i rehabilitacyjne i wszystkie związane z leczeniem, z niepełnosprawnością (..). Wiemy jak to kosztuje i wiemy, że dla tych osób te środki nie są nadmierne
—powiedział podczas debaty Michałkiewicz.
Poinformował, że jeśli ustawa zostanie wprowadzona w życie, to do osób niepełnosprawnych trafi z budżetu rocznie 4,5 mld zł.
Czy to będą małe pieniądze? W skali całego budżetu też nie są małe. Natomiast w skali konkretnych osób niepełnosprawnych, które albo mają niskie świadczenia, albo nie mają żadnych, to jest na pewno bardzo, bardzo ważne, bo mogą zacząć dysponować własnym dochodem, własnymi środkami finansowymi
—powiedział wiceminister.
Poprawka senatorów PiS do ustawy „500 plus dla niepełnosprawnych” wychodzi także naprzeciw oczekiwaniom środowisk osób niepełnosprawnych; zawieramy kompromis, jestem przekonany, że to będzie bardzo dobre rozwiązanie
—powiedział z kolei marszałek Senatu Stanisław Karczewski.
Niezwykle cieszę się z tego, że mamy (senacką) poprawkę, która wychodzi naprzeciw oczekiwaniom również środowisk osób niepełnosprawnych. Zawieramy kompromis. Jestem przekonany, że to będzie bardzo dobre, świetne rozwiązanie dla osób niepełnosprawnych i również włączając w to naszą poprawkę
—powiedział Karczewski na briefingu w Senacie.
Zaznaczył, że PiS jest „partią odpowiedzialną”, nie może zatem przyjąć zmian w prawie, które spowodują dla państwa zbyt duże koszty. Karczewski przekonywał, że większość niepełnosprawnych jest z zaproponowanych przez PiS przepisów zadowolona.
Jak dodał, w związku z tym uważa, że „protest garstki niepełnosprawnych”, który odbywa się przed Sejmem, za „niezrozumiały”.
Każdy jednak może protestować, szanuję to
—zaznaczył marszałek Senatu.
Niepełnosprawni i ich rodzice pod Sejmem twierdzą, że poprawki w 500 plus to według nich kpina. Zebrani przed Sejmem domagają się, że 500 zł powinien dostawać każdy niepełnosprawny.
Walczymy o to, żeby nie było żadnego kryterium. Tak jak dostali rodzice dzieci zdrowych: na każde dziecko, bez względu na to, że jeden ma 10 tys., inny tysiąc złotych. To jest kpina
—powiedziała w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Anna Glinka, która pod Sejm przyjechała z dorosłym niepełnosprawnym synem Adrianem.
Rząd nas nie szanuje, to eutanazja na niepełnosprawnych
—podkreślił jej syn.
Iwona Hartwich, mama niepełnosprawnego Kuby i liderka protestów niepełnosprawnych stwierdziła, że czuje się oszukana przez rząd.
Ta poprawka jest lepsza, ale nie o to nam chodziło. My od początku mówiliśmy o 500 zł bez kryteriów
—przekonywała.
Rodzice niepełnosprawnych do marszałka i Kancelarii Senatu skierowali też list zatytułowany „Za mało, żeby żyć, za dużo, żeby umrzeć”.
O proteście oczywiście napisała na Twitterze Joanna Scheuring-Wielgus.
Zgodnie z ustawą, o świadczenie uzupełniające będą mogły wystąpić osoby, które ukończyły 18 lat i mają orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji (chodzi o orzeczenia o: całkowitej niezdolności do pracy i samodzielnej egzystencji; o niezdolności do samodzielnej egzystencji; o całkowitej niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym i niezdolności do samodzielnej egzystencji; o całkowitej niezdolności do służby i samodzielnej egzystencji).
Aby otrzymać świadczenie, trzeba będzie złożyć wniosek do ZUS lub do innego organu wypłacającego świadczenia emerytalno-rentowe. Dodatek będzie przysługiwać od miesiąca, w którym przyjęto prawidłowo złożony wniosek.
Świadczenie i koszty obsługi mają być finansowane z pieniędzy Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Przewidziano także możliwość udzielenia pożyczki SFWON przez Fundusz Pracy oraz przekazywanie mu dotacji z budżetu państwa.
ann(PAP)
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/457257-hartwich-znowu-protestuje-przed-sejmem-czujemy-sie-oszukani
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.