Rzeczniczka prasowa prezydenta Gdańska, Magdalena Skorupka-Kaczmarek zaprzeczyła na konferencji prasowej, że doszło do nieprawidłowości.
W związku z pomówieniami i fałszywymi oskarżeniami dotyczącymi głosowania na projekty budżetu obywatelskiego 2018 stanowczo zaprzeczamy jakoby doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości w głosowaniu i podaniu wyników głosowania
— podkreśliła.
To są pomówienia, które dotykają nie tylko Urzędu Miasta i jego pracowników, ale też wszystkich mieszkańców Gdańska. Nie chcielibyśmy, żeby przez takie właśnie pomówienia okazało się, że budżet obywatelski w jakiś sposób stracił na popularności
— oświadczyła Skorupka-Kaczmarek.
Poinformowała, że miasto wezwało olsztyńską firmę Implyweb, która odpowiadała za przeprowadzenie procesu głosowania w budżecie obywatelskim do „pilnego sprawdzenia” czy podczas oddawania głosów mogło dość do ich częściowego lub całkowitego nie zliczania.
Zapewniła, że do przebiegu głosowania tylko podgląd, bez możliwości jakiejkolwiek ingerencji, miało trzech pracowników UM.
W wydanym przez UM w Gdańsku oświadczeniu podkreślono, że system do głosowania był „bardzo restrykcyjny i zawierał szereg zabezpieczeń, które blokowały możliwość oddania głosu, gdy wykryje jakąś nieprawidłowość (tzw. blokady hakerskie)”.
Przypomniano, że w tegorocznym głosowaniu wzięły udział 23 projekty ogólnomiejskie, z których mieszkańcy wybrali do realizacji pięć, najlepszy - „Bezpieczny Gdańsk - 26 defibrylatorów do ratowania życia w przestrzeni miasta” - dostał 6082 głosy.
Jest nam przykro, że inicjatorzy projektu, który nie został wybrany w głosowaniu przez mieszkańców próbują zdyskredytować ich wolę i nie mogą pogodzić się z przegraną
— głosi oświadczenie.
ak/PAP
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Rzeczniczka prasowa prezydenta Gdańska, Magdalena Skorupka-Kaczmarek zaprzeczyła na konferencji prasowej, że doszło do nieprawidłowości.
W związku z pomówieniami i fałszywymi oskarżeniami dotyczącymi głosowania na projekty budżetu obywatelskiego 2018 stanowczo zaprzeczamy jakoby doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości w głosowaniu i podaniu wyników głosowania
— podkreśliła.
To są pomówienia, które dotykają nie tylko Urzędu Miasta i jego pracowników, ale też wszystkich mieszkańców Gdańska. Nie chcielibyśmy, żeby przez takie właśnie pomówienia okazało się, że budżet obywatelski w jakiś sposób stracił na popularności
— oświadczyła Skorupka-Kaczmarek.
Poinformowała, że miasto wezwało olsztyńską firmę Implyweb, która odpowiadała za przeprowadzenie procesu głosowania w budżecie obywatelskim do „pilnego sprawdzenia” czy podczas oddawania głosów mogło dość do ich częściowego lub całkowitego nie zliczania.
Zapewniła, że do przebiegu głosowania tylko podgląd, bez możliwości jakiejkolwiek ingerencji, miało trzech pracowników UM.
W wydanym przez UM w Gdańsku oświadczeniu podkreślono, że system do głosowania był „bardzo restrykcyjny i zawierał szereg zabezpieczeń, które blokowały możliwość oddania głosu, gdy wykryje jakąś nieprawidłowość (tzw. blokady hakerskie)”.
Przypomniano, że w tegorocznym głosowaniu wzięły udział 23 projekty ogólnomiejskie, z których mieszkańcy wybrali do realizacji pięć, najlepszy - „Bezpieczny Gdańsk - 26 defibrylatorów do ratowania życia w przestrzeni miasta” - dostał 6082 głosy.
Jest nam przykro, że inicjatorzy projektu, który nie został wybrany w głosowaniu przez mieszkańców próbują zdyskredytować ich wolę i nie mogą pogodzić się z przegraną
— głosi oświadczenie.
ak/PAP
Strona 2 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/364285-przekret-czy-zwykly-blad-kontrowersje-ws-glosowania-nad-budzetem-obywatelskim-w-gdansku?strona=2
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.