Przypadkiem znalazłem się w sobotę na trasie tak zwanej Parady Równości, czyli zjazdu ekstremistów lewicowych i homoseksualnych, który przeszedł dziś przez Warszawę. A ponieważ wszelki ruch został w tym czasie w tej okolicy marszu zablokowany przez policję, musiałem kilkadziesiąt minut patrzeć z chodnika na maszerujących. Ciekawe doświadczenie. Oto z bliska można było ocenić kim są i jak sobie wyobrażają przyszłość Polski i Polaków aktywiści tego ruchu.

Zobaczyłem ludzi otumanionych potwornym hałasem, elektronicznie wytwarzanymi decybelami dużo powyżej tego, co można usłyszeć na manifestacjach. Jakby uczestnicy bali się, że chwila spokoju zmusi do refleksji, zastanowienia, wprowadzi jakieś wątki krytyczne. Wyglądali jak kulturowi barbarzyńcy idący w rytmie bębnów na naszą cywilizację.

Zobaczyłem ludzi, którzy wyglądem i strojem uciekają od wszelkiej normalności.

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

A przecież wiemy, że i tak się hamują, bo w już spacyfikowanych Niemczech czy Francji przebierają za księży i zakonnice by wulgarnie profanować stroje kapłańskie.

Zobaczyłem grupę oderwanych od wszelkich ról społecznych wiążących się z obowiązkami wobec wspólnoty. Są tylko oni i ich pożądliwości. Żadnych innych norm. Żadnych trwałych tożsamości. Żadnej więzi z poprzednimi pokoleniami.

Zobaczyłem duże grupy pod obcymi flagami: francuskimi, niemieckimi i pod znakami ogromnych koncernów jak np. Google. Widać, że w Polsce mimo medialnej ofensywy wciąż jeszcze dominuje normalność. Trzeba więc importować homoseksualny „postęp”.

No i wniosek polityczny, bardzo ważny. Zobaczyłem tam duże, mocno zorganizowane grupy pod flagami KOD

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

… i Nowoczesnej…

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Tyle zostało z partii skupionej na gospodarce, z formacji „neutralnej” światopoglądowo. Widać, że ludzie Pana Petru są w sprawach cywilizacyjnych neutralni dokładnie tak, jak byli niedawno neutralni Rosjanie na Krymie. I o obiecywanym konserwatywnym podejściu w którym nie zajmujemy się w polityce takimi prywatnymi sprawami, nie ma mowy.

Warto zachować te zdjęcia. I te z udziałem aktywistów Platformy, o których napisał Marcin Fijołek:

Platforma na ścieżce Palikota…? Od katolickich Rycerzy Kolumba do walki o prawa gejów. Po co politykom PO udział w paradzie równości?

W czasie kampanii wszystkie te trzy formacje będą pewnie kokietowały Kościół, rodziny, wychowawców w szkołach. A co najmniej zapewniały o własnej neutralności. Warto jednak by Polacy wiedzieli z kim te formacje idą, jak idą i po co idą. Że po drodze im z wulgarną i hałaśliwą paradą, która jasno mówi, że chce zniszczyć naszą cywilizację. W której hasła domagające się przywilejów mieszają się z żądaniami zabijania nienarodzonych dzieci. Gdzie środowiska otrzymujące milionowe dotacje od europejskich podatników (najczęściej bez ich zgody), epatują opinię publiczną hasłami o rzekomej krzywdzie. Gdzie ludzie rzucający się z wściekłością na każdy objaw myśli konserwatywnej, wołają o walkę z „językiem nienawiści”. Trudno o większą hipokryzję. Zarówno manifestantów jak i ich sojuszników z KOD, Nowoczesnej i Platformy.


Jeśli cenią Państwo nasz portal, to prosimy, pamiętajcie o regularnym kupowaniu tygodnika „w Sieci”. To najlepsza pomoc dla naszego środowiska. Dziękuję!

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl