Łódź najbardziej zakorkowanym miastem w Europie. Raport TomTom Traffic Index

fot. Fratria
fot. Fratria

Raport TomTom Traffic Index, który obejmuje 295 metropolii z 38 krajów i 6 kontynentów, po raz kolejny wskazał Łódź jako najbardziej zakorkowane miasto w Europie.

W tegorocznym raporcie Łódź jest znowu na pierwszym miejscu. Aczkolwiek jest już trochę lepiej. O 2 proc. polepszyła się sytuacja, co nie zmienia faktu, że w Łodzi przeciętny kierowca powinien się liczyć ze staniem w korkach w skali roku przez 200 godzin.

—mówi Magdalena Marciniszyn z firmy TomTom w Jedynce Polskiego Radia.

Z raportu, który obejmuje 12 polskich miast, wynika, że obok Łodzi, najgorzej jeździ się po Warszawie, Lublinie, Wrocławiu i Krakowie. Najlepiej zaś jeździ się po Katowicach i Bielsku-Białej.

Warszawa jest na 13. miejscu, jeżeli spojrzymy na miasta powyżej 800 tys. mieszkańców. Natomiast jeśli popatrzymy tylko na Europę, to plasujemy się na 4. pozycji. Na pierwszym miejscu w Europie jest Moskwa, później mamy Bukareszt, a na trzecim miejscu Sankt Petersburg.

—mówi Magdalena Marciniszyn, komentując raport ukazujący natężenie ruchu w skali globalnej.

Tytuł najbardziej zakorkowanego miasta przypadł stolicy Meksyku - Mexico City. Korki to często nie lada problem dla kierowców, ale jak mówi Marciniszyn wystarczy jedynie dobrej woli 5 proc. kierowców.

Przeprowadziliśmy kalkulację, z której wynika, że jeżeli tylko 5 proc. kierowców zmieniłoby swoje plany podróży, poprawiłoby to sytuację dla ogółu aż o 30 proc. Dlatego tak ważne jest, aby zaplanować trasę. Zanim wejdziemy do samochodu, możemy sprawdzić, jakie są warunki na drodze, zmienić czas spotkania. Dobrze byłoby, gdyby firmy bardziej elastycznie podchodziły do godzin pracy, tak żebyśmy wszyscy nie musieli rozpoczynać jej o godzinie 9. To też rozładowałoby natężenie ruchu. Im więcej będziemy korzystać z nowych rozwiązań, tym lepiej będzie się nam wszystkim jeździło.

—podkreśla Marciniszyn.

Rozładowanie ulicznych korków to nie tylko zaoszczędzenie czasu, ale także pieniędzy.

Z punktu widzenia przedsiębiorstw więcej kosztuje paliwo, opóźnione są dostawy, skrócony jest czas pracowników. Przekłada się to na mniejszą efektywność pracy. Dlatego to planowanie jest kluczowym elementem do polepszenia zarówno sytuacji kierowców, jak i również sytuacji przedsiębiorstw

—mówi Magdalena Marciniszyn.

Jak wynika z szacunków przeprowadzonych przez firmę Deloitte i Targeo.pl, kierowcy w siedmiu największych miastach Polski, czyli w Warszawie, Łodzi, Wrocławiu, Krakowie, Katowicach, Poznaniu i Gdańsku, stracili w korkach w 2015 roku prawie 4 mld zł.

kk/PolskieRadio.pl

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...