Wyszkowski: "Jest problem agentów czy ludzi, którzy zrobili kariery polityczne na kontaktach z SB, jak Donald Tusk, jak partnerzy Kiszczaka, tacy jak Adam Michnik"

wPolityce.pl/TVP Info
wPolityce.pl/TVP Info

W 1976 r. nie było żadnego zerwania Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa, wręcz przeciwnie, to bezpieka zrezygnowała z agenta Bolka, ponieważ nie był już do niczego potrzebny

— powiedział w Telewizji Republika Krzysztof Wyszkowski.

Według byłego opozycjonisty Wałęsa miał mu mówić, że funkcjonariusze SB przychodzili do Wałęsy z wódką.

Później, po rozpoczęciu strajku w Stoczni Gdańskiej, też przyznawał, że SB umawiała go na spotkania z Gierkiem

— dodał współzałożyciel Wolnych Związków Zawodowych.

Zdaniem Wyszkowskiego nie ma już „problemu Wałęsy”, bo to zostało wyjaśnione już wiele lat temu.

Jest tylko problem agentów czy ludzi, którzy zrobili kariery polityczne na kontaktach z SB, tacy jak Donald Tusk, jak partnerzy Kiszczaka, tacy jak Adam Michnik. To jest prawdziwe niebezpieczeństwo dla Polski

— wyjaśnił Wyszkowski.

Slaw/ „telewizjarepublika.pl”

Autor

Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie
W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...