Paweł Milcarek do histeryków: "Weszliście na drogę, na której za kilka kroków jest albo sepuku, albo oddziały leśne"

Obecni polityczni „protestanci” - zwykle obciążeni widoczną hipokryzją, skoro milczeli gdy się podobne rzeczy wyprawiały w poprzedniej kadencji - zaczęli swoją „obronę demokracji” od takich himalajów retorycznej przesady, że już skutecznie odcięli się od większości ludzi skłonnych do przyznania, że w całej sprawie źle się dzieje, ponad partyjnymi podziałami. Ludzie zdawałoby się tak ostrożni jak prof. Zoll zasiedli już na takich wyżynach histerii (porównania do „przejmowania władzy przez komunistów w latach 40.”), że można ich jedynie „podziwiać” jako wielkie dziwy. Trudno się z czymś takim wdawać w rozmowę, a o przyznaniu racji nie ma mowy w ogóle: ta histeria zdradza nieczyste sumienie, a gotowość do uznawania się za świętych męczenników budzi obrzydzenie.

Szanowni państwo, weszliście na drogę, na której za kilka kroków jest albo sepuku, albo oddziały leśne.

Publicysta Paweł Milcarek na Facebooku, 3 grudnia 2015 r.

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...