Jesteśmy świadkami coraz brutalniejszych ataków terrorystycznych na Europejczyków. W kontekście paryskiej tragedii pojawia się wiele pytań o sprawiedliwość, sumienie, miłość oraz granice nienawiści. Wciąż na nowo odżywa pytanie egzystencjalne „kim jest człowiek”?
Tymczasem mijają wieki, wzmaga się postęp technologiczny, poprawiają się warunki bytowe w Europie, doświadczamy wygodniejszego życia, jednak niezależnie od warunków życia nie dezaktualizuje się potrzeba weryfikacji kondycji człowieka współczesnego. Kondycja ta w zasadniczej mierze ma podstawy duchowe, będące źródłem ludzkiej aktywności. W kontekście tak bolesnych doświadczeń jak śmierć wielu niewinnych ludzi, przychodzi zrobić rachunek sumienia społeczeństwom Zachodu. Wnioski mogą być zaskakujące, bowiem odkrywają trwające od wielu lat zaangażowanie społeczeństw w ideologiczną korektę ludzkiej natury oraz nieustanny proces wykorzeniania chrześcijańskiego fundamentu w procesie konstytuowania się Europejczyka. Dzisiejsze deklaracje wielu zachodnich polityków o obronie i utrzymaniu haseł rewolucji francuskiej są jedynie okazem bezsilności i braku wiary w możliwość rozwiązania problemu.
Europę od kilku lat ogarnia wciąż narastający niepokój. W sposób tragiczny doświadczyła go Francja. Spełniają się profetyczne słowa wypowiedziane przez bł. Matkę Teresę z Kalkuty, która odbierając w 1979 roku Pokojową Nagrodę Nobla powiedziała, że największym zagrożeniem dla pokoju w świecie jest aborcja. Wielu ludzi zaskoczyły te słowa i nie znajdowali bezpośredniego powiązania aborcji z pokojem na świecie. Tymczasem rozumowanie Matki Teresy było jak najbardziej logiczne i realistyczne, bowiem skoro matki nie mają żadnych skrupułów, aby zabić własne dziecko, jaka inna siła zdoła powstrzymać mnie od zabijania mojego brata czy siostry żyjącej obok mnie?
Jeśli możemy niszczyć życie, które ofiaruje nam Bóg, lub jeżeli matka może stać się katem swych dzieci, cóż możemy powiedzieć o innych mordowanych i wojnach na świecie? Ludzie dzisiaj nie miłują się wzajemnie i właśnie tu jest początek zagrożenia dla pokoju
— mówiła Matka Teresa.
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Jesteśmy świadkami coraz brutalniejszych ataków terrorystycznych na Europejczyków. W kontekście paryskiej tragedii pojawia się wiele pytań o sprawiedliwość, sumienie, miłość oraz granice nienawiści. Wciąż na nowo odżywa pytanie egzystencjalne „kim jest człowiek”?
Tymczasem mijają wieki, wzmaga się postęp technologiczny, poprawiają się warunki bytowe w Europie, doświadczamy wygodniejszego życia, jednak niezależnie od warunków życia nie dezaktualizuje się potrzeba weryfikacji kondycji człowieka współczesnego. Kondycja ta w zasadniczej mierze ma podstawy duchowe, będące źródłem ludzkiej aktywności. W kontekście tak bolesnych doświadczeń jak śmierć wielu niewinnych ludzi, przychodzi zrobić rachunek sumienia społeczeństwom Zachodu. Wnioski mogą być zaskakujące, bowiem odkrywają trwające od wielu lat zaangażowanie społeczeństw w ideologiczną korektę ludzkiej natury oraz nieustanny proces wykorzeniania chrześcijańskiego fundamentu w procesie konstytuowania się Europejczyka. Dzisiejsze deklaracje wielu zachodnich polityków o obronie i utrzymaniu haseł rewolucji francuskiej są jedynie okazem bezsilności i braku wiary w możliwość rozwiązania problemu.
Europę od kilku lat ogarnia wciąż narastający niepokój. W sposób tragiczny doświadczyła go Francja. Spełniają się profetyczne słowa wypowiedziane przez bł. Matkę Teresę z Kalkuty, która odbierając w 1979 roku Pokojową Nagrodę Nobla powiedziała, że największym zagrożeniem dla pokoju w świecie jest aborcja. Wielu ludzi zaskoczyły te słowa i nie znajdowali bezpośredniego powiązania aborcji z pokojem na świecie. Tymczasem rozumowanie Matki Teresy było jak najbardziej logiczne i realistyczne, bowiem skoro matki nie mają żadnych skrupułów, aby zabić własne dziecko, jaka inna siła zdoła powstrzymać mnie od zabijania mojego brata czy siostry żyjącej obok mnie?
Jeśli możemy niszczyć życie, które ofiaruje nam Bóg, lub jeżeli matka może stać się katem swych dzieci, cóż możemy powiedzieć o innych mordowanych i wojnach na świecie? Ludzie dzisiaj nie miłują się wzajemnie i właśnie tu jest początek zagrożenia dla pokoju
— mówiła Matka Teresa.
Strona 1 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/271829-aborcja-a-pokoj-nadszedl-juz-czas-aby-konstytucyjnie-chronic-zycie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.