Skandal! W tej szkole dzieci przeżyły koszmar. Mimo to dyrektorka dostała nagrodę!

Fot. freeimages.com
Fot. freeimages.com

O szkole w Szczodrem w woj. dolnośląskim stało się głośno w marcu tego roku, gdy wyszły na jaw praktyki jednej z nauczycielek, która terroryzowała dzieci i zaklejała im usta taśmą. Kobieta została wyrzucona, ale pozostało pytanie, jak to możliwe, że ktoś taki pracował w szkole. Nieoficjalnie mówi się, że przez pięć lat przymykano oczy na drastyczne metody nauczycielki. Jak donosi „Fakt”, ostatnio dyrektorka placówki, w której dzieci przeżywały koszmar, została nagrodzona. Rodzice są tym oburzeni.

Gówniarze, smarkacze, siusiumajtki

— takimi wyzwiskami 30-letnia Justyna G. obrzucała dzieci w zerówce.

Drastyczny był również sposób, w jaki nauczycielka dbała o spokój na lekcji. Aby dzieci jej nie przeszkadzały, zaklejała dzieciom usta taśmą. Sprawa ujrzała światło dzienne, gdy jedna z matek, którą zaniepokoiły opowieści synka, włożyła mu do plecaka dyktafon. Nauczycielkę zwolniono, ale chyba ostatnią rzeczą, jakiej mogli się spodziewać rodzice, była nagroda dla dyrektorki szkoły, w której rozgrywał się dramat ich dzieci.

Nagrodę w wysokości 1500 zł od wójta gminy Długołęka dyrektorka szkoły w Szczodrem otrzymała za dbałość o wizerunek placówki i wspaniałą współpracę z władzami gminy.

Agnieszka Cichorek otrzymała od nas nagrodę też za przyznanie jej przez Komisję Edukacji Narodowej medalu za działania na rzecz oświaty

— tłumaczy Anna Borecka, sekretarz gminy, w rozmowie z „Faktem”.

Tyle tylko, że jak twierdzi gazeta - żadnego medalu nie było. Skończyło się na wniosku, jaki Związek Nauczycielstwa Polskiego złożył w tej sprawie w grudniu ubiegłego roku, a który ostatecznie wycofał po wybuchu afery. Jednak o tym, że ZNP odstąpił od pomysłu nagrodzenia dyrektorki, gmina nic nie wie.

Musiała jednak wiedzieć o wynikach kontroli kuratorium w szkole. Wizytatorzy odkryli tam wiele nieprawidłowości, za które obwinili brak nadzoru dyrektorki. A listę 11 zaleceń pokontrolnych dostała także gmina**

— pisze „Fakt”.

Dziwne wnioski z wyników kontroli wyciągnęły władze gminy. Z całą pewnością inne niż rodzice. Im w głowie się nie mieści nagradzanie osoby, której podlegała nauczycielka sadystka.

bzm/”Fakt”

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...