7 października studenci Szkoły Filmowej w Łodzi zainaugurowali nowy rok akademicki. Na długo zapamiętają emocjonalne i szczere wystąpienie rektora prof. Mariusza Grzegorzka.

Żyjemy w krainie manipulacji i kłamstwa, która osiągnęła niebywały poziom. Jesteśmy jej współtwórcami, ale nie bezwolnymi ofiarami. Bądźmy szczerzy i autentyczni, bierzmy odpowiedzialność na świat i najbliższych

—mówił rektor łódzkiej filmówki.

Nie oglądajmy polsatów i tvn-ów, stacji czy programów promujących totalny brak inteligencji, nie współtwórzmy takich obrazów. Nie mielmy w głowach toksycznych internetów, głupot, plotek, kłamstw, dyskredytowania wartości podstawowych, w miejsce pozłotka, „Las Vegas” i odzierania nas z godności w stylu „zoperowałam sobie pochwę, by odzyskać godność i szczęście”

—apelował do studentów prof. Mariusz Grzegorzek.

Rektor Szkoły Filmowej w Łodzi prosił młodych by poświęcali się sztuce, a nie reklamie i nie dali się zwieść medialnym oszustwom, które ukrywają się pod płaszczykiem sztuki.

Spróbujmy się uspokoić, ustawić priorytety. Nie zgadzajcie się na bylejakość i hochsztaplerkę. Rozpoznajcie własne ja i bądźcie mu bezwarunkowo wierni. Bierzcie odpowiedzialność za siebie i innych, a mądre, wspaniałe filmy, przedstawienia, role i projekty przyjdą same.

—mówił do młodych.

Rektor łódzkiej filmówki do młodych mówił językiem młodych, jeśli cześć z nich posłucha propagandy medialnej będzie trochę mniej.

ann/dzienniklodzki.pl/lodz.wyborcza.pl