Bizony uratowane! Ministerstwo Środowiska odpuściło. Kurozwęki nie muszą likwidować stada

fot. TVP Info
fot. TVP Info

Ministerstwo Środowiska wycofało się ze swojej absurdalnej decyzji. Bizony z Kurozwęków (woj. świętokrzyskie) nie będą kastrowane i sterylizowane, zaś młode usypiane. Ministerstwo Środowiska ugięło się pod naciskiem opinii publicznej i urzędnicy zmienili decyzję - informuje portal tvp.info.

Urzędnicy twierdzili, że bizony hodowane w Kurozwękach stanowią śmiertelne zagrożenie dla żubrów, mogłyby bowiem zarazić te będące pod ochroną zwierzęta pasożytami i bakteriami. Bez znaczenia było dla nich fakt, że Kurozwęki dzieli od ostoi żubrów w Białowieży niemal 400 kilometrów.,,

W czerwcu podjęto decyzję, że stado bizonów miałoby prawo funkcjonować zaledwie kilka lat – dorosłe zwierzęta miałyby być kastrowane i sterylizowane, zaś młode usypiane. Oprócz krzywdy wyrządzonej niewinnym bizonom, likwidacja gospodarstwa wiązałaby również się z utratą pracy przez kilkadziesiąt osób.

Wyrok na bizony oburzył lokalną społeczność, która poinformowała media. Petycje, apele, występy w telewizji - zrobiły swoje.

Urzędnicy ugięli się i zmienili decyzję. Bizony mogą dalej żyć przez następnych 15 lat, zaś „wygaszanie hodowli” – jak się wyraziła Katarzyna Pliszczyńska, rzecznik Ministerstwa Środowiska – ma nastąpić po tym terminie.

Nastroje w Kurozwękach nieco się poprawiły. Michał Popiel, pełnomocnik i syn właściciela stada, cieszy się z decyzji. Zapewnia, że po wygaśnięciu obowiązującej decyzji gospodarstwo będzie współpracowało z ministerstwem.

Pliszczyńska wyjaśniła, że w przyszłości ministerstwo może zasugerować by w Kurozwękach zamiast bizonów hodowano żubry. Sęk w tym, że obecnie jest to nielegalne.

ansa/TVP Info

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych