Nikt rozsądny nie powinien mieć wątpliwości, że jednym z najważniejszych polskich problemów jest dzisiaj niż demograficzny. Wiąże się on przede wszystkim z coraz niższym poziomem dzietności u polskich małżeństw oraz przybierającą masowy wymiar emigracją młodego pokolenia. Jako Prawo i Sprawiedliwość uważamy, że odpowiedzią na ten stan rzeczy powinna być przemyślana polityka państwa, w ramach której rząd przestanie traktować rodzinę jako zbędny wydatek, widząc w niej inwestycję w przyszłość Polski.

Z takiego podejścia wynika nasza propozycja ustawy wprowadzającej świadczenie 500 zł na drugie i kolejne dziecko, a w uboższych rodzinach również na pierwsze. Zdając sobie sprawę z tego, jak ważne jest przezwyciężenie kryzysu demograficznego, chcemy czerpać z przemyślanych i skutecznych rozwiązań prorodzinnych stosowanych w państwach zachodnioeuropejskich. Doświadczenie tych krajów dowodzi, iż stosując odpowiednie mechanizmy możliwe jest zapobiegnięcie eksplozji bomby demograficznej.

Jesteśmy przekonani, że palący problem niskiej dzietności nie wynika z niechęci polskich małżeństw do posiadania dzieci. Zdecydowana większość młodych ludzi marzy o założeniu rodziny oraz potomstwie, tylko niestety państwo nie stwarza im do tego warunków. Niska dzietność wynika z fatalnej sytuacji na rynku pracy oraz niskich dochodów Polaków, których na dzieci zwyczajnie nie stać. Tymczasem rząd koalicji PO-PSL prowadzi politykę de facto antyrodzinną, której ilustracją może być fakt, że stawka podatku VAT na trumny jest niższa, niż VAT na ubranka dziecięce.

Za dowód, że główną przyczyną kryzysu demograficznego w Polsce jest trudna sytuacja materialna rodzin może posłużyć analiza porównawcza naszego kraju i Wielkiej Brytanii. Na dzień dzisiejszy Polki mieszkające w Zjednoczonym Królestwie rodzą o około 60 proc. więcej dzieci od tych, które nie zdecydowały się na emigrację. Wskaźnik dzietności w Polsce wynosi około 1,32 dziecka na kobietę, podczas gdy w Wielkiej Brytanii nasze rodaczki przy tym samym wskaźniku na poziomie 2,13 odpowiadają za 3 proc. porodów na Wyspach.

Oznacza to, że jeżeli doprowadzimy do zapewnienia polskim rodzinom poziomu życia na takim poziomie, jaki mają w Wielkiej Brytanii, to polskie kobiety będą dużo chętniej decydować się na dzieci również w kraju. Jeśli chcemy rzeczywiście wspierać rodziny, to musimy stawiać na rozwiązania systemowe. Dokładnie takie podejście do sprawy cechuje Prawo i Sprawiedliwość.

W dniu wczorajszym w Józefowie wiceprezes Beata Szydło zaprezentowała założenia naszej ustawy, wprowadzającej 500 zł miesięcznie na każde dziecko. Wskazaliśmy, że projekt będzie kosztował nas niespełna 22 mld zł, co oznacza że przy odpowiednim planowaniu wydatków jest on możliwy do zrealizowania. Wprowadzenie tej ustawy będzie jednym z priorytetów naszej partii, jeśli Polacy w nadchodzących wyborach dadzą nam mandat do sprawowania władzy.

Realizacja tak dużego projektu nie będzie oznaczać, że zabraknie środków na inne ważne polityki państwowe. W uzasadnieniu do ustawy wskazaliśmy, iż poprzez uszczelnienie systemu podatkowego oraz opodatkowanie banków i wielkich sieci hipermarketów można uzyskać ponad 70 mld zł dodatkowych wpływów do budżetu państwa. To o wiele więcej, niż potrzeba na zrealizowanie założeń programu „500 plus”.

Na zakończenie pragnę podkreślić, iż wspomniane świadczenie nie będzie wyłącznie skutkować zwiększeniem obciążeń dla budżetu państwa. Mające wiele wydatków polskie rodziny otrzymają konkretne pieniądze, które niemal natychmiast przeznaczą na realizację swoich podstawowych potrzeb. Doprowadzi to do zwiększenia popytu wewnętrznego, co wpłynie korzystnie na konkurencyjność naszej gospodarki. Oznacza to zatem również wzrost wpływów z podatków.