Robert Biedroń przyznał, że sam zdjął godło ze ściany swojego gabinetu. Przy okazji powiedział, że w ten sposób włączył się w ekologiczną akcję „Bądź na Ptak!”.

Orzeł w koronie też mu przeszkadza? Z gabinetu Biedronia najpierw zniknął portret św. Jana Pawła II

Biedroń postanowił wziąć udział w ekologicznej prowokacji i w tym celu wykorzystał godło Polski. Prezydent Słupska wyjasnił, że chciał zwrócić uwagę na na problem wymierania ptaków.

Tym gestem, który pewnie dla wielu z nas mógł być szokujący, że ten orzeł zniknął, chcieliśmy obudzić świadomość, że giną ptaki, które są integralną częścią środowiska i ekosystemu. My tego na co dzień nie zauważamy

—mówił Biedroń.

Jest w Polsce wiele gatunków ptaków, które giną bez rozgłosu i nikt o tym nie mówi. Nie ma ich na okładkach gazet, a o tym orle z mojego gabinetu dyskutowała cała Polska

—podkreślał Biedroń.

Godło Polski wróciło na swoje miejsce w gabinecie prezydenta Słupska. Postępowanie Biedronia miało wyglądać na szlachetny gest. A jednak pozostaje niesmak. Symbole państwowe nie powinny być wykorzystywane w tego typu happeningach.

ann/radioslupsk.pl/radiogdansk.pl