Śledztwo ws. prof. Chazana - umorzone. Odmowa aborcji - nie była przestępstwem

Fot.youtube.pl
Fot.youtube.pl

Śledczy uznali, że prof. Bogdan Chazan nie złamał prawa odmawiając wykonania aborcji swojej pacjentce – informuje portal tvp.info. Mokotowska prokuratura podjęła decyzję o umorzeniu śledztwa ws. „narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w związku z odmową przeprowadzenia zabiegu usunięcia ciąży”.

W poniedziałek 4 maja decyzja zostanie wysłana kobiecie. Prof. Bogdan Chazan został przesłuchany przez śledczych przeszło dwa tygodnie temu. Wcześniej prokuratorzy przesłuchali prof. Romualda Dębskiego, lekarza prowadzącego pacjentki, której prof. Chazan odmówił przeprowadzenia aborcji.

Pod koniec lutego do prokuratury trafiła opinia biegłych z wrocławskiej Akademii Medycznej. Analizowali oni dokumentację ciąży kobiety, która była m.in. pacjentką szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie, kierowanego przez prof. Bogdana Chazana. Śledczych interesowało m.in. czy zdrowie pacjentki było zagrożone, bo to jest jeden z warunków dopuszczalności legalnego usunięcia ciąży. Opinia dotyczyła także kwestii, czy ciąża była prowadzona w sposób prawidłowy. Z informacji do jakich dotarł portal tvp.info wynika, że opinia biegłych nie dała śledczym podstaw do przedstawienia zarzutów prof. Chazanowi. Wynikało z niej m.in., że narodziny dziecka nie zagrażały życiu i zdrowiu matki.

Od początku śledczy przyznawali, że nie ma zbyt dużych szans na postawianie zarzutów w tej sprawie.

Tam gdzie w grę wchodzi klauzula sumienia, mamy prawnie związane ręce. Zarzuty w takiej sprawie mógłby usłyszeć podejrzany, gdyby „zmusił groźbą lub przemocą” pacjentkę do utrzymania ciąży. A tu nic takiego nie miało miejsca. Na chwilę obecną nie ma więc podstaw do przedstawienia komukolwiek zarzutów

— mówi jeden ze śledczych.

Prof. Chazan walczy w sądzie o powrót na stanowisko szefa szpitala św. Rodziny.

Profesor, powołując się na klauzulę sumienia, odmówił w ubiegłym roku wykonania w szpitalu aborcji chorego dziecka. Sprawę ujawnił tygodnik „Wprost”.

W związku ze sprawą prof. Chazan otrzymał wypowiedzenie z pracy 21 lipca ub. r. i przestał pełnić funkcję dyrektora szpitala.

Mój światopogląd, jak widzę, stoi na przeszkodzie w wykonywaniu przeze mnie funkcji dyrektora szpitala, ale pewnie i szeregu innych zajęć

— powiedział wówczas Chazan. Ocenił, że kara, jaka go spotkała, jest niezasłużona.

CZYTAJ TAKŻE: Lublin: Towarzystwo Naukowe KUL nagrodziło prof. Chazana

CZYTAJ TAKŻE: Prof. Chazan: Zwolniła mnie z pracy Gronkiewicz-Waltz, ale moim przeciwnikiem procesowym jest szpital. To sytuacja dyskomfortowa. NASZ WYWIAD

TVP.info/mmil

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...