Postać Danuty Siedzikówny zaistniała w mojej świadomości, i większości Polaków, dopiero na początku lat 90. Wcześniej takiej możliwości nie mieliśmy

— mówi historyk prof. Krzysztof Szwagrzyk w filmie „Inka. Zachowałam się, jak trzeba”. Już jutro w programie pierwszym Telewizji Polskiej o godz. 11.10 premiera obrazu w reżyserii Arkadiusza Gołębiewskiego.

Fascynowała mnie ta osoba. Zastanawiałem się jak taka dziewczyna, bo przecież jeszcze nie kobieta, może w tak skrajnych warunkach wykazać się tak nieugiętą postawą

— opowiada prof. Szwagrzyk.

Nigdy nie myślałem, że będę miał zaszczyt brania udziału w poszukiwaniu jej szczątków.

W filmie zobaczymy nie tylko wojenną epopeję Inki i poznamy okoliczności jej śmierć. Dowiemy się także na temat całego dramatyzmu poszukiwania szczątków Żołnierzy Niezłomnych. Ich oprawcy nie przypuszczali zapewne, że kiedyś stracą władzę, niemniej zrobili bardzo wiele, aby nikt nie wydobył na powierzchnię szczątków dowodów ich straszliwych zbrodni…

ZOBACZ ZWIASTUN FILMU „Inka. Zachowałam się, jak trzeba”

Slaw