Na stronie Urzędu m.st. Warszawy (link) wisi informacja, że do 18 lutego można składać oferty w przetargu na zaprojektowanie do 30 kwietnia (i wykonanie do 1 września) dwóch wind osobowych przy stacji I linii metra IMIELIN w Al. KEN na Ursynowie.

http://ogloszeniabzp.um.warszawa.pl/wyszukiwarka.php

Inwestycja powinna cieszyć, ale ja lubię szukać dziury w całym, przejrzałem więc Specyfikację Istotnych Warunków Zamówienia na stronie Zarządu Transportu Miejskiego, ale z wnioskami poczekam, gdy zobaczę, ilu zgłosi się wykonawców spełniających warunki udziału w postępowaniu przetargowym.

http://www.ztm.waw.pl/zamowieniapubliczne.php?c=92&i=533&l=1

Bo jeżeli zgłosi się jeden lub niewiele więcej, to niewykluczone, że nie bez związku z faktem, iż w pkt. VII.2.1. SIWZ warunki, które musi spełnić wykonawca określono tak oto: „w okresie ostatnich pięciu lat przed upływem terminu składania ofert wykonał należycie przynajmniej 1 (jedną) robotę budowlaną w zakresie odpowiadającym przedmiotowi zamówienia, tj. obejmującą budowę dźwigu osobowego z kabiną kątową w wydzielonym szybie dźwigowym usytuowanym w liniach rozgraniczających pasa drogi lub na terenie kolejowym za kwotę nie mniejszą niż 500 000,00 złotych (pięćset tysięcy) brutto oraz załączy dowody [wyróżnienia w tekście moje – M.G.] potwierdzające, że roboty zostały wykonane zgodnie z zasadami sztuki budowlanej i prawidłowo ukończone”?

Coś nie tak? Jest się czego czepiać? Nie wiem, ale warto by to sprawdzić.

Rzecz w tym, że gdy trzy lata temu ZTM ogłaszał poprzednie przetargi nieograniczone na budowę dodatkowych wind (przy południowo-zachodnich wyjściach ze stacji metra RACŁAWICKA na Mokotowie [link] i URSYNÓW [link]) – w SIWZ oczekiwano od potencjalnych wykonawców jedynie, by „w okresie ostatnich pięciu lat przed upływem terminu składania ofert wykonał należycie przynajmniej 1 (jedną) robotę budowlaną w zakresie odpowiadającym przedmiotowi zamówienia, za kwotę nie mniejszą niż 150 000,00 złotych (sto pięćdziesiąt tysięcy) [dla stacji RACŁAWICKA; tu link] lub 200 000,00 złotych (dwieście tysięcy) [dla stacji URSYNÓW; tu link] brutto oraz załączy dokumenty potwierdzające, że roboty zostały wykonane zgodnie z zasadami sztuki budowlanej i prawidłowo ukończone”.

http://www.ztm.waw.pl/zamowieniapubliczne.php?c=94&i=259&l=1

Rzecz także w tym, że gdy budowano dodatkową – skądinąd bardzo pożyteczną – windę przy południowo-zachodnim wyjściu ze stacji RACŁAWICKA, to koszt inwestycji zamknął się kwotą 359 590, 50 PLN brutto, czyli mniejszej niż 500.000 PLN.

http://bip.warszawa.pl/NR/exeres/ED827310-7F98-42F2-988E-6BE547BC7138,frameless.htm

Rzecz wreszcie w tym, że może ja się tylko czepiam, ale gdyby CBA albo jakaś inna kompetentna służba zechciała te i inne osobliwości tych postępowań zbadać, to chętnie dowiedziałbym się, kto, kiedy, po co, w jakim celu i – jak zwykli pytać amerykańscy dziennikarze starej daty – za czyje pieniądze dopisał w SIWZ te cztery niewinne słowa „lub na terenie kolejowym”.

A tu link do odpowiedzi na moją interpelację, w których ZTM wyjaśnia,

(1) dlaczego tak długo nie budowano wind na ursynowskich i mokotowskich stacjach metra,

(2) dlaczego – gdy już zaczęto je budować – budowano je wyłącznie na południowych naczółkach,

(3) gdzie ZTM planuje budowę dodatkowych wind oraz

(4) dlaczego – co mnie najbardziej interesuje –nie na stacji POLE MOKOTOWSKIE.