Rolnicy blokują krajową „dwójkę”, popiera ich „Solidarność”. Duda: „Nie mają innego wyjścia”. ZDJĘCIA

Fot. PAP/Przemysław Piątkowski
Fot. PAP/Przemysław Piątkowski

Chłopi zapowiadają, że niebawem możemy być świadkami największych protestów od czasów aktywności Andrzeja Leppera. Rolnicy zablokowali już drogę krajową nr 2 między Siedlcami a Terespolem w Zdanach (powiat siedlecki).

Ok. godz. 11 na blokadzie było ok. 100 traktorów i 500 rolników - poinformował przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych Sławomir Izdebski.

Głównym postulatem OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych jest wypłata odszkodowań za straty spowodowane przez dziki oraz wypłata rekompensat za straty poniesione w chowie trzody chlewnej i bydła.

Uczestnicy protestu alarmują również, że polska ziemia wciąż trafia w ręce obcokrajowców, wbrew przepisom, które miały ten proceder uniemożliwiać. Chłopi podkreślają, że wielu hodowców stoi na krawędzi bankructwa, ponieważ Rosja wprowadziła embargo, a ze strony polskiego ministerstwa rolnictwa zabrakło odpowiedniej reakcji. Uczestnicy protestu zaznaczają, że szczególnie niepokoi ich sytuacja w obrocie gruntami rolnymi.

To nie my jesteśmy organizatorem protestów, organizatorem jest polska pani premier, minister rolnictwa, którzy nas ignorują, którzy zamiast pilnować interesu Polski i polskich rolników, pojechał do Francji rozmawiać o Ukrainie. W tym czasie powinien zostać powołany sztab kryzysowy, bo sprawa jest tak poważna, że może dojść i na pewno dojdzie do takiego paraliżu kraju, jakiego nie było za czasów Andrzeja Leppera. I za to odpowiedzialność ponosi tylko polski rząd

— powiedział Sławomir Izdebski.

Szef rolniczego OPZZ podkreślił, że spotka się z ministrem rolnictwa Markiem Sawickim, jeżeli ten przedstawi mu jakieś konkretne propozycje. Jak zaznaczył, na razie minister nie dzwonił, a z doniesień medialnych wynika, że żadnych rekompensat nie będzie.

Jeżeli minister powiedział, że żadnego postulatu nie spełni, to o czym mam rozmawiać?

— pytał Izdebski.

Protestujący podkreślają m.in., że „rząd PO-PSL niszczy polskich rolników”, PSL nie jest już partią chłopską”, a „izby rolnicze nie spełniają swojej roli”.

Postulaty rolników popiera szef „Solidarności”, Piotr Duda.

Solidarność” popiera każdą formę protestu, jeśli jest ona słuszna. Rolnicy nie mają innego wyjścia, bo przepraszam, mają protestować na polu, jak mają zaprotestować swoje problemy?

— powiedział w programie „Jeden na jeden” przewodniczący związku.

Wcześniej szef OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych Sławomir Izdebski poinformował, że jeżeli rząd nie rozpocznie dialogu z rolnikami, dojdzie do „paraliżu Warszawy”.

Nastąpi marsz gwiaździsty na Warszawę wszystkich traktorów, sprzętu rolniczego, tak że żadna mysz się nie prześliźnie

— zapowiedział Izdebski.

Czytaj również: Rolnicy protestują razem z górnikami! „Osiągniemy cel, kiedy obalimy ten rząd”. ZDJĘCIA

gah/tvn24.pl/PAP/informacje prasowe

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych