Tu nie chodzi o czystość w życiu publicznym  i dociekliwe media. Tu chodzi o władzę! Dlatego narrację medialną zdominował „mały Pikuś”, przykrywając wielkie przewiny.

Przecież jak na dłoni widać, że mainstreamowe media nie dlatego rozliczają 3 posłów PiS z ich przewin, że chcą czystości w życiu publicznym, ale dlatego, że zbliżają się wybory i trzeba jak najbardziej zadołować PiS. Oczywiście, temat nie został wymyślony i głupota – żeby nie powiedzieć gorzej – Hofmana i kolegów jest niebotyczna. Jak mówił klasyk polityki: to gorzej niż zbrodnia, to błąd. Za ten błąd partia Kaczyńskiego już płaci gorzką cenę. Wystarczy popatrzeć na czołówki mainstreamowych mediów: afera, afera, afera. PiS-u oczywiście. Bo wprawdzie  ta partia, jako jedyna, od razu wywaliła nieuczciwych posłów, ale co to ma za znaczenie dla mediów masowego przymusu władzy wobec społeczeństwa?! Liczy się dla tych mediów, że PiS zagraża władzy. A to władza także tych mediów. Więc na zmiłowanie niech Kaczyński nie liczy.

Gdy dziś Schetyna „pochyla się z troską nad aferą Hofmana”, śmieję się i wspominam wielkie afery władzy np. hazardową, Amber Gold, informatyczną, gazową (niebotyczne ceny płacone Gazpromowi), nagraniową – w zestawieniu, z którymi wyczyny 3 posłów  to naprawdę „mały Pikuś”. A jednak media mainstreamu gładko o tym zapominają. Ktoś może powiedzieć, że media łapią to, co świeże, aktualne i tym się pożywiają. W porządku. To dlaczego panuje taka medialna cisza wokół ujawnionej przez Marka Pyzę w poniedziałek, parę dni temu, w ostatnim numerze tygodnika „wSieci” afery złodziejskiej, w której na pożydowskich kamienicach w Warszawie wzbogacili się różni cwaniacy, w tym rodzina pani prezydent Warszawy? W sprawie Hofmana na początku bąknął coś „Fakt” i natychmiast za nim rozbrzmiała cała medialna orkiestra, która tę swoją antypisową melodię prowadzi już od tygodnia, a - założę się! – będzie ją wytrwale ciągnąć aż do wyborczej niedzieli. W sprawie ukradzionych kamienic – cisza. A, przepraszam, jedna z mainstreamowych gazet zauważyła. „wSieci” – napisała ta gazeta – atakuje prezydent Warszawy”. Wiadomo, wybory, więc „wSieci” atakuje. Wredne typy, chcą zrobić krzywdę naszej pani Hani kochanej! Więc tu afery nie ma. Jest za to tych 3 nieszczęsnych posłów, już nie z PiS wprawdzie, ale to PiS występuje ciągle  w mediach jako matecznik złych czynów. Platforma zaś , SLD, PSL,  o Palikocie nie wspominając, stroją się w dniu Święta Niepodległości przed obywatelami w piórka odnowicieli życia publicznego, strażników wartości najwyższych, mężów stanu i obrońców moralności i godności RP.

To wprawdzie bezczelne kłamstwo, o czym wie każdy, kto nie choruje na sklerozę,  a może przecież bardzo wiele kosztować patriotów, tych, którzy naprawdę chcą naprawić Polskę, czyli właśnie Kaczyńskiego i jego partię oraz ich sojuszników, nie tylko formalnych zresztą. I w tym leży największa wina posłów wyrzuconych z PiS-u. Że dali władzy wymarzony pretekst do takiej perfidnej gry.