Protest pielęgniarek. Gdyby nie świąteczne dyżury, zarabiałyby 1200 złotych

Fot. YouTube
Fot. YouTube

Strajk przed siedzibą zarządu spółki „Nowy Szpital” w Szczecinie. Pielęgniarki domagają się podwyżki płac.

Pracownicy i związkowcy „Solidarności” ze szpitali w Kostrzynie nad Odrą, Nakle, Szubinie, Świebodzinie i Olkuszu protestują przeciwko polityce spółki, która zamiast zwiększyć pensję, inwestuje w infrastrukturę.

Mam 1750 złotych i 40 lat pracy. Jestem specjalistą pielęgniarstwa

— żali się Radiu Szczecin jedna z protestujących.

Gdybym nie pracowała w świąteczne noce, miałabym 1200 złotych. To jest karygodne. Mój syn miał ostatnio wypadek. Nie daj Boże, żeby trafił do szpitala, w którym pracuję

— dodała inna ze strajkujących pielęgniarek.

Pielęgniarki przyjechały do Szczecina, żeby przekazać petycję prezesowi spółki „Nowy Szpital”. Ich zdaniem taka sytuacja trwa już od 6 lat.

Zarząd spółki ma niebawem odnieść się do żądań protestujących.

Myślę, że tu nie załatwimy żadnych spraw. Dziękuję za petycję. Ze swojej strony na pewno będę wpływał na zarządy, żeby pozostawali z państwem w dialogu i żeby te rzeczy, które można załatwić jak najszybciej, były załatwiane

— powiedział prezes Marcin Szulwiński.

Związkowcy „Solidarności” dają szansę zarządowi do końca grudnia. Jeśli podwyżek nie będzie, zapowiadają ogólnopolski strajk.

MG/radioszczecin.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych