Warszawa, 6 sierpnia 2014 r.

Pan Bartosz Arłukowicz Minister Zdrowia

W związku z ogłoszeniem przez Ministerstwo Zdrowia, w dniu 17 lipca 2014r. projektu Ustawy o leczeniu niepłodności Polska Federacja Ruchów Obrony Życia, zrzeszająca 86 organizacji prorodzinnych, wyraża negatywną opinię o tym projekcie.

W opinii PFROŻ niepłodność jest stanem, który wymaga szczególnego wsparcia ze strony Państwa. Dostrzeżenie tego problemu jest konieczne szczególnie wobec rosnącego zjawiska niepłodności. Nadto alarmujące dane demograficzne oraz utrwalanie się tendencji do coraz późniejszego starania się przez Polaków o pierwsze dziecko każą podjąć działania, których konsekwencją będzie realna poprawa sytuacji ludnościowej w naszym kraju. Należy pamiętać, że Polacy mają mniej dzieci, niż chcieliby mieć, na co wpływ mają trudne warunki ekonomiczne życia rodzin, w tym wysokie bezrobocie i niskie płace. Przedstawiona do konsultacji społecznych Ustawa o leczeniu niepłodności nie tylko nie rozwiązuje omawianych problemów, ale prowadzi do utrwalenia działań naruszających godność człowieka i niszczenia życia człowieka na embrionalnym etapie rozwoju.

W przedstawionym projekcie Ministerstwo Zdrowia wskazuje, iż proponowane rozwiązania mają na celu podjęcie realnych działań zmierzających do prawnego uregulowania problematyki leczenia niepłodności. Na samym początku projektu zdefiniowano czym jest wspomniane leczenie, zaliczając do niego zarówno diagnozę niepłodności i poradnictwo, jak i leczenie chirurgiczne oraz techniki wspomnianej prokreacji. W przywołanym dokumencie podjęto się przedstawienia jedynie procedur dotyczących ostatnich z ww. działań. W żaden sposób nie odniesiono się do medycznych czynności związanych ze zdiagnozowaniem konkretnych przyczyn problemów rozrodczych.

W tym miejscu chcemy jasno zaznaczyć, że z perspektywy medycznej, technika wspomaganego rozrodu nie jest metodą leczenia niepłodności. Polega ona jedynie na omijaniu przyczyn niepowodzeń prokreacyjnych. W organizmie kobiety lub mężczyzny nadal nie zostaje rozwiązana przyczyna uniemożliwiająca poczęcie się dziecka. Stąd też nadanie projektowi  ww. ustawy tytułu, który odnosi się wprost do leczenia niepłodności, musi zostać odczytane, jako utrwalanie nieprawdziwych informacji w świadomości społecznej.

Należy także brać pod uwagę niedawno opublikowane dane za poprzedni rok, dotyczące rezultatów rządowego programu „in vitro”. Zgodnie z podaną informacją zakwalifikowano do niego 8685 par, w 2559 przypadkach udało się zainicjować ciążę, ale urodziło się tylko 217 dzieci. Oznacza to, że efektywność zastosowanej procedury „in vitro” jest bardzo niska, a ponad 90% poczętych istot ludzkich w wyniku jej stosowania traci życie. Dane te dobitnie wskazują, że tego rodzaju programy nie mogą wpłynąć na rozwiązanie problemów demograficznych naszego kraju.

Odnosząc się do treści omawianego projektu ustawy, konieczne jest zwrócenie uwagi, że dokument ten burzy porządek prawny utrwalony zarówno w Konstytucji RP i polskim prawodawstwie, jak i międzynarodowych aktach prawnych.

Zaprezentowana przez Ministerstwo Zdrowia możliwość udziału w procedurze „in vitro” partnerów pozostających we wspólnym pożyciu, stoi w opozycji do zapisanej w Art. 18 ustawy zasadniczej, szczególnej troski państwa o dobro rodziny. Nadanie związkom partnerskim uprawnień, które należne są tylko rodzinie rozumianej, jako małżeństwo kobiety i mężczyzny, może godzić nie tylko w szeroko rozumiane dobro społeczne, ale przede wszystkim narusza prawa dziecka. Zgodnie z Art. 3 ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka, jako jedno z najistotniejszych uprawnień osób małoletnich uznaje się wychowanie w rodzinie, której nie tworzą związki partnerskie.

Projekt traktuje jednakowo zarówno komórki rozrodcze, jak ludzkie embriony, pozbawiając poczętą istotę ludzką należnej jej podmiotowości. Pozwala także na przekazywanie poczętych istot ludzkich przez ich rodziców innym osobom lub do wykorzystywania podczas badań, co jest równoznaczne z traktowaniem istot ludzkich jako własności rodziców oraz legalizowaniem eksperymentów na embrionalnych komórkach macierzystych. Zezwalanie na dawstwo komórek rozrodczych oraz zarodków jest równoznaczne z odebraniem dzieciom poczętym „in vitro” prawa do tożsamości biologicznej, gdyż będą one pozbawione możliwości uzyskania informacji o swoim pochodzeniu.

Mając na uwadze bezpieczeństwo osoby poczętej należy zaznaczyć, że projekt ustawy w art. 18 dokonuje nieuprawnionego i nielogicznego rozdzielenia pojęć: zarodek oraz człowiek. Współczesna nauka jednoznacznie stwierdza, że człowiekiem stajemy się od momentu poczęcia; ten fakt medyczny uwzględnia wspomniana powyżej ustawa o Rzeczniku Praw Dziecka, „dzieckiem jest osoba od chwili poczęcia…”. Także preambuła do Konwencji ONZ o prawach dziecka jednoznacznie wskazuje, że dziecko z racji swej niedojrzałości wymaga wsparcia zarówno przed, jak i po urodzeniu.

Legalizowanie przywołanych powyżej rozróżnień godzi w prawa dziecka i prowadzi do eliminacji osób niepełnosprawnych, znajdujących się w okresie najwcześniejszego rozwoju. Z przykrością dostrzegamy, że w tym przekonaniu utwierdza konstrukcja przepisów karnych, znajdujących się na końcu projektu ustawy, a szczególnie zapis wyrażony w Art. 68, gdzie proponuje się odpowiedzialność karną za niszczenie zarodków, ale jedynie tych, które w wyniku diagnozy ocenione zostaną, jako posiadające potencjał rozwojowy. Proponuje się więc legalizację dokonywania selekcji istot ludzkich w najwcześniejszej fazie rozwoju. Jest to oparta na eugenicznych kryteriach zgoda na eliminację ze społeczeństwa osób niepełnosprawnych.

Reasumując, w naszej opinii przedstawiony przez Ministerstwo Zdrowia projekt Ustawy o leczeniu niepłodności stanowi przykład konstruowania przepisów prawnych, które nie są pozytywnym rozwiązaniem, ale utrwalają nieprawdziwą tezę, zgodnie, z którą problemu niepłodności można uniknąć dzięki promowaniu technik wspomaganej prokreacji.

Zupełnie niezrozumiałym jest całkowite pominięcie w omawianej ustawie nowoczesnej, metody leczenia niepłodności, jaką jest naprotechnologia. A przecież, jak wykazują wieloletnie doświadczenia zachodnich klinik, skuteczność naprotechnologii jest dużo wyższa a koszty jej stosowania są dużo niższe.

Charakter omawianego projektu ustawy, w tym techniczny język, jaki opisuje zarodek, bez uwzględnienia jego osobowego charakteru, uznać należy za przykład działań legislacyjnych, które prowadzą do naruszenia prawa do życia oraz godności człowieka na najwcześniejszym etapie jego rozwoju.

W imieniu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia

Paweł Wosicki – Prezes

Antoni Szymański - Wiceprezes

Antoni Zięba – Wiceprezes

Anna Dyndul - Sekretarz

Do wiadomości:

Komisja Zdrowia Sejmu RP

Komisja Zdrowia Senatu RP

Bp Artur Miziński Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski

Środki masowego przekazu