Wrażenia ze spotkań wyborczych - ludziom nie chce się śpiewać "Hey Jude"

PAP/Radek Pietruszka
PAP/Radek Pietruszka

Siódmy rok już rządzą, w rękach pełna władza

Rząd, samorząd, prezydent – nikt im nie przeszkadza

I Trybunał nawet, też, Konstytucyjny

Wobec rządu na ogół jest dyspozycyjny

Szanuje ich Rosja, ceni Europa

Ciepła woda w kranie, w rurociągach ropa

Pendolino kupili, zaorali stocznie

A Tuska świat słucha ponoć jak wyrocznię

Lecz jednak w narodzie coś zgrzyta, coś wzbiera

Wstaje człowiek i pyta - jak to jest, cholera?

W telewizji mi mówią – jest dobrze, wciąż lepiej

A ja moją biedę coraz bardziej klepię

Ani Polska bogatsza, ani bezpieczniejsza

Tylko długi wciąż rosną, a naród się zmniejsza

Nie rodzą się dzieci, kto żyw, ten ucieka

Na wsi szkołą zamknięta, poczta, biblioteka

Ktoś firmę założył, coś zarobił nawet

Już ściga go urząd, już ma w sądzie sprawę,

A gdy ktoś znienacka chory zaniemoże

I zacznie się leczyć – to uchowaj Boże!

Takie mam wrażenie z rozmów z rodakami

Że nie chce im się śpiewać „Hey Jude” z Bitelsami

Janusz Wojciechowski

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...