Suski: Dowody wskazują na dwa wybuchy na pokładzie Tupolewa
Suski: Dowody wskazują na to, że były dwa wybuchy na pokładzie Tupolewa, znaleziono ślady materiałów wybuchowych

W poniedziałek Stały Przedstawiciel RP przy ONZ Krzysztof Szczerski wezwał Rosję na forum Rady Bezpieczeństwa, by oddała wrak prezydenckiego samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem.
Niewątpliwie wszystkie dowody wskazują na to, że na pokładzie Tupolewa były dwa wybuchy. Znaleziono ślady materiałów wybuchowych, a Rosja nie oddaje wraku i niszczy dowody - powiedział w TVP wiceszef klubu parlamentarnego PiS Marek Suski.
Marek Suski był pytany w rozmowie w TVP o katastrofę smoleńską. Zdaniem Suskiego, był element rosyjskiej agresji i wstęp do wojny.
Ponieważ oni (Rosjanie - PAP) wiedzieli, że Polacy będą bronić demokracji, wolności i suwerenności swojej i swoich sąsiadów. Więc ta katastrofa była próbą unicestwienia możliwość wsparcia tych, którzy zostaną napadnięci
— mówił Suski.
Według niego „mamy do czynienia z pełnoekranową wojną na froncie, wojną informacyjną na kłamstwa i oszczerstwa”.
Wybuchy na pokładzie?
Niewątpliwie wszystkie dowody wskazują na to, że był wybuch na pokładzie, a nawet dwa wybuchy. Znaleziono ślady materiałów wybuchowych. Znaleziono ślady mikrouszkodzeń, które mogą być wywołane tylko bardzo silnym wybuchem. Rosja nie oddaje wraku, niszczy dowody i główny dowód. A przecież polski samolot jest terytorium naszego kraju, jest częścią Polski. W jakimś sensie Rosja okupuje część polskiego majątku. To wszystko w domyśle jest bardzo poważnym powodem, że mają coś do ukrycia
— powiedział Suski.
W poniedziałek Stały Przedstawiciel RP przy ONZ Krzysztof Szczerski wezwał Rosję na forum Rady Bezpieczeństwa, by oddała wrak prezydenckiego samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem oraz zaapelował, by w pełni współpracowała z polskim śledztwem. Dodał też, że Polska pomoc Ukrainie motywowana jest m.in. pamięcią o zbrodni katyńskiej.
10 kwietnia 2010 r., w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, wśród nich: prezydent Lech Kaczyński z małżonką Marią, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski oraz inne osobistości. Polska delegacja udawała się na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.
CZYTAJ TEŻ:
pn/PAP
