Prof. Nowak: Niestety ws. Smoleńska wiemy niewiele więcejProf. Nowak: Niestety ws. Smoleńska wiemy niewiele więcej niż mogliśmy się domyślać po 10 kwietnia. Polska nie dostała wraku samolotu

"Putin rozegrał to po swojemu, mając do czynienia ze spolegliwym, uległym bardzo partnerem po stronie polskiej" - mówił prof. Nowak, odnosząc się do zdarzeń po katastrofie smoleńskiej.
„Wiemy niestety niewiele więcej niż mogliśmy się domyślać tuż po 10 kwietnia. Wiemy na pewno, że podstawowe elementy, dzięki którym można dojść do prawdy w kwestii tak skomplikowanej jak wielka katastrofa lotnicza, nie zostały Polsce przekazane. Rząd polski pozwolił je zatrzymać stronie rosyjskiej, która w oczywisty sposób zainteresowana byłą manipulowaniem dochodzeniem w tej sprawie” - powiedział na antenie TVP INFO prof. Andrzej Nowak, historyk, odnosząc się do katastrofy smoleńskiej.
CZYTAJ TAKŻE:
Komisja, która zajmuje się od lat badaniem okoliczności tej tragedii podejmuje rozmaite wysiłki, prokuratura próbuje też dochodzić do własnych wniosków w tej sprawie, ale cóż możemy zrobić, jeżeli nie mamy samolotu, i przede wszystkim jeżeli opinia publiczna była nastawiona od samego początku według jednego schematu – broń Boże nie możemy dopuścić do tego, ażeby cień podejrzenia padł na stronę rosyjska. (…) To oczywiście utrudnia dochodzenie do prawdy
— zaznaczył.
Prof. Nowak mówił, że Polska jako państwo nie zdała egzaminu po katastrofie smoleńskiej.
Polska jako państwo nie zdała egzaminu. Przecież w takim momencie, kiedy ginie zwierzchnik sił zbrojnych, głowa państwa, było oczywiste, żeby zwrócić się do krajów sojuszniczych nie o żadną wojnę, interwencję, jak to przedstawiono jako alternatywę oddania śledztwa Rosji, ale z prośbą o pomoc w wyjaśnianiu tej sprawy
— mówił.
„Putin po prostu ogłosił najbardziej bezczelną, kłamliwą wersję w tej sprawie”
Putin rozegrał to po swojemu, mając do czynienia ze spolegliwym, uległym bardzo partnerem po stronie polskiej. Putin po prostu ogłosił najbardziej bezczelną, kłamliwą wersję w tej sprawie, łącznie z oskarżeniem o pijanym polskim generale, co nie miało oczywiście pokrycia w faktach. Z najbardziej łajdackimi elementami, nawiązującymi do takiej wizji: oto pijani, w romantycznej szarży Polacy, sami siebie zabili w nienawiści do Rosji. Właściwie tak brzmiał komunikat Anodiny
— dodał.
Prof. Nowak był pytany, czy w czasie gdy poprzednie polskie władze robiły reset w relacjach z Rosją można było nie widzieć, jaki to jest kraj.
Nie można było nie wiedzieć, nawet jeśli interesowano się politykom na poziomie amatorskim. (…) W roku 2000 Putin patronował wojnie, w której wymordował 200 tys. osób w Czeczenii. W 2007 roku ogłosił na konferencji Monachium jasno: prowadzę wojnę z Zachodem. W 2008 roku, na samym początku tego roku, rozpoczął niezwykle brutalną wojnę energetyczną przeciwko Ukrainie. (…) W tym momencie premier Tusk decyduje się na reset z Rosją, zgodę z Rosją na jej warunkach, a po sierpniu 2008 roku, kiedy w ruch poszły już czołgi, Rosja oderwała przy pomocy agresji militarnej od sąsiedniego kraju kawał terytorium, odrywając Osetię od Gruzji, dalej trwał ten projekt zgody z Rosją. (…) Nie można było nie wiedzieć, z kim się rozmawia, z kim się podejmuje próbę resetu. Można było tylko udawać, że się nie widzi, a już z jakich powodów to udawanie posunięto aż do takich upokarzających sytuacji jak ta, która nastąpiła po 10 kwietnia, to już naprawdę potrzebne byłyby wiadomości, którymi nie dysponuję, a być może też psychologiczna analiza
— powiedział.
tkwl/TVP INFO
