„W centrum dzisiejszego kłamstwa jest kłamstwo smoleńskie. Ciągle trwa. Ciągle interweniuje, wchodzi w nasze życie publiczne. Wchodzi w nasz język. Wchodzi do tego stopnia, że rzadko używane jest słowo ‘zamach smoleński’. A słyszeliśmy przed chwilą w katedrze te piękne słowa, że Polak nie może być tchórzem. A więc chciałbym z tego miejsca wezwać wszystkich, którzy nie są tchórzami, żeby mówili prawdę, mówili o zamachu smoleńskim” - powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w przemówieniu przed Pałacem Prezydenckim podczas Marszu Pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej.
W 16. rocznicę katastrofy smoleńskiej, w archikatedrze warszawskiej odbyła się Msza św. w intencji ofiar ludobójstwa dokonanego z woli Stalina w 1940 roku oraz tych, którzy zginęli lecąc w 2010 r. na obchody do Katynia oraz za ojczyznę. Eucharystii przewodniczył biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz a koncelebrowało m.in. bp Tadeusz Bronakowski i kilkunastu księży.
W wieczornej Mszy uczestniczył prezydent RP Karol Nawrocki oraz córka Lecha i Marii Kaczyńskich - Marta Kaczyńska. Obecni byli także politycy PiS m.in.: prezes Jarosław Kaczyński, b. premier Mateusz Morawiecki i Mariusz Błaszczak.
Właściwa droga
Po Mszy św. przed Pałac Prezydencki ruszył organizowany przez Prawo i Sprawiedliwość Marsz Pamięci. Podczas wydarzenia przemówienie przed Pałacem Prezydenckim wygłosił prezes PiS Jarosław Kaczyńskiego, brat ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Mój świętej pamięci brat, bo od niego tutaj zacznę, chociaż cały czas pamiętam, że zginęło 96 osób i wszyscy warci są pamięci, wszyscy zginęli w służbie Polski, chciał, by Polska była silna wobec silnych i złych, a jednocześnie dobra i w tym sensie słaba wobec słabych. Chciał Polski sprawiedliwej, uczciwej. Chciał Polski, w której się nie kłamie, przynajmniej w życiu publicznym
— podkreślił.
W pewnym momencie szliśmy właściwą drogą, ale została ona w pewnym momencie w 2023 roku zatrzymana i dziś każdego dnia niemal przychodzą jakieś nowe złe wieści
— wskazał.
Nie ma już nie tylko praworządności, ale nawet prawa. Nie ma realizacji polskich interesów. Nie ma ich obrony. Nie ma obrony tego wszystkiego, co składa się na dobry los Polaków i ich dobrą przyszłość
— podkreślił.
Kłamstwo smoleńskie
Prezes PiS zabrał głos na temat sposobu prowadzenia polityki przez obecną władzę.
Jest najlepszym dowodem na to, że zło jednak istnieje, że naiwnością jest sądzić, że go nie ma, że zło, także to zło osobowe jest częścią naszej rzeczywistości. I naszym wielkim obowiązkiem jest się mu przeciwstawić
— powiedział.
Nasza dzisiejsza rzeczywistość życia publicznego to kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo. Kłamstwo, o którym mówił pan ex premier Belka, że trzeba jedno zakrywać drugim, że kłamstwo ma może krótkie nogi, ale za to szybkie. To było, jak on sam mówił gorzkie, ale jak widać, jest prawdziwe. Dzisiaj widać, że to jest metoda uprawiania polityki. Całkowite przeciwieństwo tego, co prezentował prezydent RP Lech Kaczyński
— wskazał.
W centrum dzisiejszego kłamstwa jest kłamstwo smoleńskie. Ciągle trwa. Ciągle interweniuje, wchodzi w nasze życie publiczne. Wchodzi w nasz język. Wchodzi do tego stopnia, że rzadko używane jest słowo „zamach smoleński”. A słyszeliśmy przed chwilą w katedrze te piękne słowa, że Polak nie może być tchórzem. A więc chciałbym z tego miejsca wezwać wszystkich, którzy nie są tchórzami, żeby mówili prawdę, mówili o zamachu smoleńskim
— podkreślił.
Walka o prawdę
Zgromadzeni przed Pałacem Prezydenckim głośno zaczęli skandować hasło „to był zamach”.
Tak proszę państwa. I to, że szesnaście lat po tym zamachu nie ma ciągle nigdzie, ani w Polsce, ani na świecie w pełni gotowego oficjalnego dokumentu, który by to stwierdzał, nie jest żadnym dowodem na to, że go nie było
— powiedział.
Zbrodnia katyńska została przyjęta do wiadomości, oficjalnie potwierdzona przez Zachód dopiero wtedy, kiedy przyznali się do niej sami Rosjanie. Dopiero wtedy. Przez całe dziesięciolecia mimo istnienia w latach 50-tych komisji ds. zbadania tej sprawy, komisji parlamentu amerykańskiego, nie została ona nigdy wprowadzona do można rzec „oficjalnej wiedzy”, chociaż wszyscy wiedzieli, jak było naprawdę
— wskazał.
Tak działają te mechanizmy. Trzeba to wiedzieć, trzeba to nawet rozumieć, ale my Polacy nie możemy tego zaakceptować. Nie możemy zaakceptować prawa Rosji, czy kogokolwiek innego do mordowania naszych elit, czy w ogóle do mordowania jakiegokolwiek Polaka
— podkreślił.
A dzisiaj z różnych stron padają, chociaż nie wprost, ale w gruncie rzeczy tego rodzaju żądania. Musimy je odrzucić. Czas dzisiejszy to czas, w którym sprawa smoleńska jest zogniskowaniem całego tego problemu. Musimy dojść do prawdy o Smoleńsku, ale nie w ten sposób, że sami wiemy, jak było, że jest mnóstwo dokumentów, że jest ogromny dorobek Antoniego Macierewicza i tego wszystkiego, co uczynił
— powiedział.
Publiczność zaczęło głośno skandować imię byłego szefa MON.
Godne państwo
Prezes PiS podkreślił, że „to musi być oficjalnie stwierdzone przez polskie władze, przez polski parlament, przez polską dyplomację, która przekaże tę informację jako oficjalną innym państwom”.
Taki musi być ciągle nasz cel. Wiem, że szczególnie dla ludzi młodych 16 lat to bardzo dużo czasu. W historii jest inaczej. W historii to tylko stosunkowo niewielka chwila. Nie lekceważę jej, bo czasem w ciągu 16 lat bardzo wiele się dzieje, ale to jednak tylko chwila
— podkreślił.
Musimy pamiętać, że nawet jeżeli komuś, kto będzie stał tu w moim miejscu za 16 lat, przyszłoby mówić to samo, co ja mówię w tej chwili, to jednak będziemy musieli w dalszym ciągu do tego dążyć. Jeżeli chcemy być godnym narodem, jeżeli chcemy być tacy, jak mówiła kiedyś w swoich punktach odnoszących się do Polski, do polskiej godności, wtedy jeszcze do polskiego istnienia wielka pisarka Kossak-Szczucka
— wskazał.
Nasz kraj jest ciągle w sytuacji trudnej. Jest ciągle w jakiejś mierze otoczony. I tylko silni, zdecydowani – silni moralni, ale także silni fizycznie, jeżeli chodzi o siły zbrojne – zdeterminowani, pewni siebie, pewnie znaczenia polskości możemy uzyskać to, co nam się należy. Pozycję, status poważnego państwa i statut wielkiego europejskiego narodu. I o to zabiegamy
— podkreślił.
Zgromadzeni zaczęli głośno skandować hasło: „Bóg, honor i ojczyzna”.
Cel
Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę, że „historia toczy się poprzez różne wydarzenia, które w jakiejś części historii mają znaczenie szczególne”.
Dzisiaj takim wydarzeniem jest zamach smoleński, jest zbrodnia smoleńska. Nie możemy z tego zrezygnować, nie możemy się poddawać, nie możemy się załamywać, że to długo trwa. Ci, którzy mieli więcej rozeznania, więcej rozsądku, mówili o tym od początku, że to będzie trwało długo, być może bardzo długo, ale musi się skończyć finałem. Tym finałem musi być prawda. O tym, co już wiemy, ale ciągle nie zostało w Polsce i przez opinię międzynarodową uznane. Musi to zostać uznane
— wskazał.
To jest nasz cel i to jest cel tego spotkania. To jest cel tych spotkań, które będą trwały. To jest cel całego tego naszego wysiłku ku pamięci, ku pamięci, ku utwardzeniu pamięci, ale pamięci, która nie jest celem samym w sobie. Pamięci, której celem jest Polska – silna, twarda, odważna, znacząca, dumna Polska
— podsumował.
Adrian Siwek/wPolityce.pl/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/smolensk/757710-prezes-pis-w-centrum-klamstwa-jest-klamstwo-smolenskie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.