W kolejną miesięcznicę Katastrofy Smoleńskiej politycy PiS spotkali się na Pl. Piłsudskiego w Warszawie, aby oddać hołd ofiarom tragedii z 10 kwietnia 2010 r. - w tym śp. prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Na miejscu jak zawsze pojawiła się również grupa prowokatorów. „Imperium rosyjskie zawsze – czy białe, czy czerwone, czy tak jak obecnie – putinowskie, śmiertelnie Polsce zagraża. Niestety, nasze uroczystości są, jak co miesiąc, zakłócane przez ludzi, których w naszej kulturze chrześcijańskiej, europejskiej, nazywa się wprost barbarzyńcami. To są ludzie, którzy wpisują się w propagandę imperialnej Rosji, w propagandę putinowską” - powiedział Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS.
W kolejną miesięcznicę Katastrofy Smoleńskiej na Pl. Piłsudskiego politycy PiS złożyli kwiaty przed Pomnikiem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej oraz Pomnikiem śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
CZYTAJ TAKŻE: Miesięcznica katastrofy smoleńskiej. Prezes Kaczyński o zakłócających przebieg uroczystości. „Głoszą chwałę Władimira Putina”
Błaszczak: Imperium rosyjskie śmiertelnie zagraża Polsce
Prezes PiS Jarosław Kaczyński, który niedawno, po chorobie, wyszedł ze szpitala, był dziś nieobecny na uroczystościach. Krótkie przemówienie wygłosił natomiast Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS.
Jak co miesiąc spotykamy się tu, na Pl. Marszalka Piłsudskiego, żeby pomodlić się i oddać hołd tym, którzy polegli nad Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. Pamiętamy, że nad Smoleńskiem polegli dlatego, że Rosją znów rządzą ludzie, którzy próbują odbudować imperium rosyjskie. Tak było, gdy imperium rosyjskie było czerwone – w Katyniu, gdzie Rosjanie dopuścili się aktu ludobójstwa, mordując polskich oficerów, funkcjonariuszy, elitę polskiego narodu
— mówił Błaszczak.
Wystąpienie polityka opozycji było - tak jak co miesiąc wystąpienia prezesa PiS - zakłócane przez grupę prowokatorów, którzy wykrzykiwali „kłamca”.
Imperium rosyjskie zawsze – czy białe, czy czerwone, czy tak jak obecnie – putinowskie, śmiertelnie Polsce zagraża. Niestety, nasze uroczystości są, jak co miesiąc, zakłócane przez ludzi, których w naszej kulturze chrześcijańskiej, europejskiej, nazywa się wprost „barbarzyńcami”. To są ludzie, którzy wpisują się w propagandę imperialnej Rosji, w propagandę putinowską. Niestety, tak się dzieje, gdyż pozwala im na to obecna władza, obecny rząd
— podkreślił Mariusz Błaszczak.
Minister sprawiedliwości przyjmuje tych ludzi. Czy napominał ich, czy mówił im, że takie zachowanie jest niestosowne? Wręcz przeciwnie – rozzuchwalał ich. Ale, proszę państwa, bądźmy spokojni. Prawda zawsze zwycięża
— zakończył szef klubu PiS.
Podsumowanie
Politycy PiS spotkali się na Placu Piłsudskiego w Warszawie podczas kolejnej miesięcznicy katastrofy smoleńskiej, by oddać hołd ofiarom tragedii z 10 kwietnia 2010 roku, w tym prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Uroczystości, jak zawsze, zostały zakłócone przez grupę prowokatorów. Mariusz Błaszczak w swoim krótkim przemówieniu podkreślił, że Rosja – niezależnie od formy imperium – stanowi śmiertelne zagrożenie dla Polski, a osoby zakłócające obchody nazwał „barbarzyńcami” wpisującymi się w propagandę putinowską. Skrytykował też obecny rząd za przyzwolenie na takie zachowania.
Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/smolensk/752790-politycy-pis-oddali-hold-ofiarom-katastrofy-smolenskiej
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.