Ujawnione nagrania, „spalone” dowody. W co się bawi prokuratura?

fot: PAP/Maciej Chmiel
fot: PAP/Maciej Chmiel

Dlaczego ujawniła nagrania z wieży przed przesłuchaniem kontrolerów?

Pan Andrzej Seremet

Prokurator Generalny

Szanowny panie Prokuratorze Generalny,

Chciałem Pana zapytać o politykę informacyjną prokuratury w sprawie śledztwa smoleńskiego? Śledztwo to wciąż trwa, prokuratura czeka na kluczową opinie zespołu biegłych, w dalszym ciągu są podane wszystkie możliwe wersje przyczyn katastrofy.

Tymczasem, od czasu do czasu prokuratura zaskakuje nas ujawnianiem informacji, które chyba jednak powinny zostać w tajemnicy do czasu zakończenia śledztwa Ostatnio prokuratura ujawniła nagrania z wieży lotniska w Smoleńsku, z rozmów personelu lotniska z załogami samolotów JAK-40 i Tu-154, tego, który uległ katastrofie.

Panie Prokuratorze Generalny! Z tego co wiem z pańskich odpowiedzi na pytania senatorów, w ramach śledztwa analizowana jest również odpowiedzialność personelu lotniska w Smoleńsku, który to personel nieprawidłowo informował załogę tupolewa, że są na kursie i na ścieżce. Być może dojdzie do postawienia zarzutów członkom tego personelu, trudno bowiem sobie wyobrazić, aby tak jawnie błędne naprowadzanie samolotu pozostało bez odpowiedzialności.

Tym bardziej więc zaskakuje, że nagrania z wieży kontrolnej zostały ujawnione przed postawieniem zarzutów załodze lotniska w Smoleńsku. Znając treść zapisu rozmów, osoby te będą mogły skuteczniej się bronić. Uważam to za rażący błąd w sztuce prokuratorskiej, błąd przedwczesnego ujawnienia materiałów śledczych i ułatwienia przez to obrony potencjalnych podejrzanych.

Mam w związku z tym następujące pytania:

1 Czy nie widzi Pan zagrożenia dla śledztwa, że treści zapisu rozmów są obecnie ujawniane, przed wyjaśnieniem kwestii odpowiedzialności członków personelu? Czy nie jest to „palenie” dowodów przed ich procesowym wykorzystaniem?

2 Jakie były powody ujawnienia właśnie teraz zapisu rozmów z wieży w Smoleńsku oraz z kabiny samolotu JAK-40? Ktoś się tego ujawnienia domagał, nalegał na prokuraturę, czy też to była własna inicjatywa prokuratury. A jeśli własna, to czym powodowana?

3 Czy prokuratura przewiduje w najbliższym czasie publikację kolejnych dowodów ze śledztwa smoleńskiego, a jeśli tak, to jakich?

4 Czy polityka informacyjna dotycząca śledztwa smoleńskiego podlega jakiemuś reżimowi, czy jest ona jakoś zaprogramowana i kontrolowana, czy tez pozostawiona jest ona całkowicie wolnej woli i „widzimisię” prowadzących śledztwo prokuratorów?

Stawiam Panu Prokuratorowi Generalnemu te pytania w trosce o prawidłowość śledztwa, bo odnoszę wrażenie (oby okazało się ono błędne) że prokuratura włącza się niepotrzebnie w akcję dyskredytowania osób zgłaszających wątpliwości co do wiarygodności badań katastrofy, przeprowadzonych przez rosyjski MAK oraz Komisję Millera.

Z wyrazami poważania

Janusz Wojciechowski

———————————————————————————————————

Moi Rodzice” to najbardziej wyczekiwana książka ostatnich lat. O Lechu i Marii Kaczyńskich w rozmowie z Dorotą Łosiewicz opowiada ich córka Marta Kaczyńska: „Moi Rodzice” Książka do nabycia wSklepiku.pl. Polecamy!

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...