Tusk się kończy. Rozbił się już nawet o własną manipulacjęM. Nykiel: Tusk się kończy. Rozbił się już nawet o własną manipulację

To wygląda na obłęd. Donald Tusk próbuje rozpaczliwie przykrywać kolejne skandale, afery i porażki coraz bardziej pogrążającymi go wyskokami. Patrząc na kumulację ostatnich dni, można sądzić, że żyjemy w zbiorowej psychozie. Jeśli po krwawej fali ataków na szkoły, w której ginie pracownica podstawówki, a kilka osób jest rannych, premier skupia uwagę na sobie informacją o rzekomo planowanym na niego zamachu przez emeryta-internautę, to znak, że w tym rządzie nikt już nad niczym nie panuje. Ekipa, która mistrzowsko rozgrywała socjotechniczne triki, zakiwała samą siebie. Skutki są wielopoziomowe.
Im bardziej mówią o uczciwości, tym więcej wychodzi brudnych afer, kantów i manipulacji. W dotychczasowe, kontrolowane rozgrywki Tuska weszły siły zewnętrzne, co mocno wytrąca premiera z równowagi. Goni więc w piętkę z przykrywkami, co powoduje kawalkadę porażek. Ostatnie cztery dni to prawdziwa kumulacja. Zamachy na szkoły miała przykryć afera obyczajowa Kołodziejczaka, Kołodziejczaka miała zamaskować niedzielna narada szefa rządu na której wypalił z Minecraftem, od Minecrafta miał zatuszować rzekomy plan zamachu na premiera. Internauci żartują, że wszystko to z kolei przykrył „ludzik z Minecrafta”, który zaprezentował się wczoraj w roli obrońcy Kołodziejczaka. Całość mogła z kolei zostać zasłonięta wielką krakowska wygraną Moniki Piątkowskiej. Gdy jednak porażka okazała się potężnym nokautem, Tusk wyskoczył z Pegasusem.
Można by precyzyjnie rozpisywać każde z tych wydarzeń, przedstawiając długą listę zarzutów wobec bałamutnej narracji i niedomagań rządu. Umoczony w patologię i niekończące się bezprawie, powinien natychmiast złożyć dymisję. Widać wielopiętrowe rozgrywki, zagrażające bezpieczeństwu państwa w absolutnie każdym wymiarze. Nic dziwnego, że w sieci pojawia się coraz więcej niepokoju i chęci odsunięcia koalicji 13 grudnia od władzy. Ludzie nawołują do wyjścia na ulicę, zwłaszcza gdy obserwują siłowe przejmowanie kolejnych instytucji, chęć wtargnięcia do Trybunału Konstytucyjnego czy Narodowego Banku Polskiego. Czy w takim razie każda krytyka rządu zostanie uznana przez Donalda Tuska za planowanie zamachu?
Lawina kompromitacji ma realne konsekwencje. Po pierwsze, rozmontowywane państwo staje się coraz bardziej bezbronne. Po drugie, Donald Tusk ma świadomość słabnącego poparcia, więc ima się brudnych metod utrzymania władzy – próbuje osłabić prezydenta, wyeliminować opozycję, kneblować debatę publiczną i zastraszać społeczeństwo. Być może porwie się nawet na próbę przesunięcia wyborów pod pretekstem wprowadzenia stanu wyjątkowego. Po trzecie jednak, świadomość obywateli nieustająco rośnie. Pokazały to wybory w Krakowie. Spektakularne zwycięstwo Łukasza Gibały świadczy o tym, że wyborcy jednoczą się ponad podziałami, byle tylko odsunąć od władzy ludzi Tuska. Tak ogromnej przewagi nie przewidywały nawet najśmielsze sondaże. To ważny sygnał dla całej Polski. Wszystko wskazuje na to, że ogólnopolskie badania opinii także są niedoszacowane, a dni Koalicji Obywatelskiej są policzone.
Marzena Nykiel: 4 etapy zniszczenia państwa! Demolka edukacji to element wojny
Marzena Nykiel: Rozwalili szkołę i rodzinę, winią prezydenta. Tusk oblał kolejny test!
