Niemiecka armia świętuje w Warszawie. Zapomnieli, co tu zrobili?M. Nykiel: Niemiecka armia świętuje w Warszawie. Zapomnieli, co tu zrobili?

Niemcy glowne.webp
FacebookTwitter

Od kilku dni piętrzyły się pytania, co robią na polskich drogach niemieckie wozy bojowe. Po długim czasie padła wymijająca odpowiedź, że zmierzają na Litwę. Jednak wczoraj umundurowani żołnierze Bundeswehry spacerowali w okolicach Sejmu. Po kilkunastu godzinach, ambasada wydała oświadczenie, które wprawia w osłupienie. Niemcy przyjechali do Warszawy świętować 71. rocznicę powstania Bundeswehry, przypadającą na 12 listopada. Czy zrównane przez Niemców z ziemią miasto, które z ich ręki spłynęło krwią, jest naprawdę najlepszym miejscem na tę żołnierską fetę? Polacy, którzy przybyli do Berlina, by przy „kamieniu pamięci” złożyć hołd pomordowanym przez Niemców przodkom, zostali spacyfikowani przez policję. Skąd więc ta śmiałość w wyborze Warszawy na fetowanie niemieckich sił zbrojnych? I to w czasie, gdy Tusk przeprowadza w Polsce zamach stanu?

Fakty historyczne są nieubłagane. Niemcy byli zaborcami i okupantami Polski. Podczas II wojny światowej wymordowali ponad 5 milionów Polaków, rozgrabili polski majątek, rozkradli dzieła sztuki, a infrastrukturę zrównali z ziemią. Do dziś nie ponieśli odpowiedzialności za swoje zbrodnie. Nic dziwnego, że niemiecki mundur nie budzi w Polsce zaufania. Zwłaszcza za rządów Donalda Tuska, którego jedną z pierwszych decyzji było „zrzeczenie się” należnych Rzeczypospolitej reparacji, oszacowanych przez rząd PiS na kwotę 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów zł. Jeśli drugą osobą w państwie jest Włodzimierz Czarzasty, deklarujący Niemcom, że zamiast reparacji wystarczy przytulenie, a przy tym galopuje w decyzjach niszczących państwo, trudno pozbyć się niepokoju.

Gdy Internet zalała fala zdjęć niemieckich pojazdów wojskowych poruszających się po naszych autostradach, próbowano bagatelizować sprawę. Aleksandra Fedorska zwróciła się do niemieckiego ministerstwa obrony z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. W odpowiedzi, otrzymanej 28 października, otrzymała zapewnienie, że żołnierze właśnie kończą działania i w najbliższych dniach wrócą do kraju. Ruchów niemieckich sił zbrojnych obserwowano jednak coraz więcej.

Sprawa wysypała się wczoraj, gdy ciężarówki Bundeswehry zderzyły się ze sobą na A4 w pobliżu m. Kostomłoty i zablokowały autostradę. Dowiedzieliśmy się dzięki temu, że wiozły olej napędowy, że nie zachowano należytej odległości, a trzech rannych żołnierzy trafiło do szpitala. Żandarmeria Wojskowa oświadczyła przy tym, że Polska była krajem tranzytowym, a jak wynika z wydanego pozwolenia na przejazd, kolumna nie wymagała pilotażu polskich sił zbrojnych. Dokąd i w jakim celu tamtędy jechali, nie podano. W państwie Tuska nikt nie składa wyjaśnień obywatelom.

Tymczasem dzisiaj, Ambasada Niemiec oświadczyła, że niemieccy żołnierze przyjechali do Warszawy, by  świętować powstanie Bundeswehry. W komunikacie czytamy o „wspólnym bezpieczeństwie i więziach partnerskich jako przyczynie obecności sił Bundeswehry w Polsce”.  Treść oświadczenia u wprawia w osłupienie.

Obecnie Ambasada Niemiec zaprasza na uroczystości z okazji 71. rocznicy powstania Bundeswehry, w ramach których prezentowana jest wystawa poświęcona 70. rocznicy powstania Sił Powietrznych, obchodzonej we wszystkich niemieckich placówkach zagranicznych. Organizacja tych uroczystości w Polsce nie jest przypadkowa ani nietypowa, lecz stanowi świadomy wyraz szacunku i uznania dla kluczowej roli Polski na wschodniej flance NATO.

Powtarzająca się obecność sił niemieckich podkreśla głębokie partnerstwo dwustronne, wspólną architekturę bezpieczeństwa oraz wspólne zadania w ramach NATO. Przekonanie, że bezpieczeństwo Polski jest nierozerwalnie związane z bezpieczeństwem Niemiec, stanowi fundament naszej współpracy. Niemcy stoją dziś i będą stać w przyszłości mocno po stronie Polski. Ta więź przejawia się już w ciągłej i wszechstronnej współpracy wojskowej.

Ambasada Niemiec wyraźnie podkreśla, że obecna obecność ma charakter wyłącznie uroczysty i koordynacyjny w ramach wspomnianych uroczystości. Każda dezinformacja sugerująca zaangażowanie Niemiec w sprawy wewnętrzne Polski lub insynuująca wykorzystywanie sojuszników do własnych celów zostanie stanowczo odrzucona.

Niemcy i Polska pozostają najbliższymi partnerami w czasach, w których solidarność i przejrzystość między sojusznikami z NATO są ważniejsze niż kiedykolwiek.

 Czy kogoś to oświadczenie uspokaja? Zwłaszcza stwierdzenie, że „bezpieczeństwo Polski jest nierozerwalnie związane z bezpieczeństwem Niemiec”? Na terenie ambasady, 400 m od Sejmu, pojawiły się wojskowe ciężarówki. Dlaczego Bundeswehra obecna jest w Warszawie akurat w czasie, gdy Donald Tusk zaplanował przeprowadzenie zamachu stanu? Dlaczego w tym samym czasie pojawiła się narracja o zagrożeniu rosyjską dywersją wśród manifestujących? Czy w razie poważnego starcia z protestującymi niemieccy żołnierze mieliby pozostać wyłącznie gośćmi uroczystości, czy też ktoś próbowałby powołać się na „głębokie partnerstwo” i „wszechstronną współpracę wojskową”? Ekipa Tuska już za poprzednich rządów rozważała scenariusze „bratniej pomocy” z krajem, który właśnie morduje naszych sąsiadów.

Marzena Nykiel: O co chodzi z operacją „Kordon”? Śmiertelnie niebezpieczna gra Tuska

  

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.