Żurek nie może pogodzić się z wolnością Romanowskiego. Jest zażalenieŻurek nie może pogodzić się z wolnością Romanowskiego. Jest zażalenie
Środowiska sędziowskiej kasty i ekipa Donalda Tuska wpadły w furię po decyzji, która otwiera Marcinowi Romanowskiemu możliwość powrotu do Polski i przedstawienia swojej argumentacji przed sądem z wolnej stopy. Po brutalnym ataku Waldemara Żurka na sędziego Konrada Mielcarka, który zgodził się na list żelazny dla Romanowskiego prokuratura zaskarżyła dziś jego decyzję do Sadu Apelacyjnego. Niezawisły sędzia nie daje się jednak zastraszyć i zapowiedział pozew wraz z powiadomieniem Krajowej Rady Sądownictwa o próbach nacisków na niego.
30 września Sąd Okręgowy w Warszawie wydał posłowi Marcinowi Romanowskiemu list żelazny. Po uprawomocnieniu dokumentu decyzja o jego aresztowaniu zostanie uchylona, a poseł nie będzie mógł być zatrzymany i wtrącony do za kratki. Żurek zarzucił sędziemu, że jest "ziobrystą" i podpisał listy poparcia do nie uznawanej przez niego KRS. Sędzia Mielcarek to sędzia z 25-letniego stażem, który od blisko sześciu lat orzeka w Sądzie Okręgowym w Warszawie.
Jak poinformował dziś rzecznik neo-PK zostało złożone zażalenie na decyzję o liście żelaznym dla Romanowskiego do warszawskiego Sądu Apelacyjnego za pośrednictwem Sądu Okręgowego w Warszawie przez prokuratora Zespołu Śledczego nr 2 PK.
Prokurator wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez nieuwzględnienie wniosku Marcina Romanowskiego i odmowę wydania mu listu żelaznego, ewentualnie o uchylenie postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji
- czytamy w komunikacie neo-PK.
Prok. Nowak poinformował, że w zażaleniu prokurator „podniósł dwa zarzuty: błędu w ustaleniach faktycznych oraz obrazy przepisów postępowania”.
Przełomowa decyzja sądu! Tak Romanowski będzie mógł wrócić do Polski
Nie ma powodów do resztowania
Warto przypomnieć, że w uzasadnieniu orzeczenia o wydaniu listu żelaznego Romanowskiemu Sąd Okręgowy uznał, że art. 281 § 2 Kodeksu postępowania karnego, uzależniającego wydanie listy żelaznego od zgody prokuratora, jest sprzeczny z Konstytucją RP. List żelazny nie jest przywilejem, lecz gwarancja potwierdzająca proces i prawa do obrony, której obecny właściciel jest chroniony przed zagrożeniami. Sędzia Mielcarek jednoznacznie uznał, że nie istnieje obawa matactwa ze strony Romanowskiego a brak jego zeznań hamuje postępowanie.
Prokuratura w związku ze śledztwem ws. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości zarzuca Romanowskiemu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu.
W związku z knajackim językiem Waldemara Żurka i brutalną nagonką na siebie sędzia Konrad Mielcarek zdecydował się go pozwać.
Giertych w furii po porażce ws. Romanowskiego! "To straszne..."
