Żurek grozi prezesa TK. Bezczelne porównanie do "kradzieży"Żurek grozi prezesowi TK. Bezczelne porównanie do "kradzieży"

FacebookTwitter

Waldemar Żurek w skandaliczny sposób groził dziś prezesowi Trybunału Konstytucyjnego. Minister Donalda Tuska powiedział, że prokuratura będzie zmierzać do tego, by Bogdan Święczkowski „w przyszłości stanął przed niezależnym, niezawisłym, bezstronnym sądem”. Wejście swoich służb do siedziby Trybunału porównał do dochodzenia w sprawie... kradzieży.

Wejście służb do Trybunały Konstytucyjnego

Prokurator Andrzej Piaseczny wraz z policją wtargnął dziś do Trybunału Konstytucyjnego, twierdzą, że jego celem jest zabezpieczenie dokumentacji niezbędnych do postępowania.

Na późniejszej konferencji prasowej minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek tłumaczył kuriozalne wejście służb do TK „incydentami, których dopuszcza się zdaniem prokuratury pełniący obowiązki prezesa Trybunału Bogdan Święczkowski”, w tym próbę „uniemożliwienia wejścia do Trybunału sędziom TK”.

Minister Tuska  opowiadał, że „na oczach całej Polski widzimy łamanie prawa” przez prezesa TK, który jak stwierdził Żurek, „zachowuje się w sposób uwłaczający godności sędziego Trybunału”.

Będziemy zmierzać do tego, żeby Bogdan Święczkowski w przyszłości stanął przed niezależnym, niezawisłym bezstronnym sądem i odpowiedział za te działania, które moim zdaniem są złamaniem prawa 

– oświadczył Żurek.

Żurek mówi o "kradzieży"

Minister ocenił, że prokuratura robi „wszystko zgodnie z przepisami” i „działa”. Żurek użył nawet wyjątkowo bezczelnego porównania czynności swoich służb do śledztwa ws. kradzieży.

Musicie też państwo zrozumieć, że działania prokuratury dotyczą bezpośrednio działań pana Święczkowskiego. Wyobraźmy sobie, że policja podejrzewa kogoś o kradzież, przychodzi do domu i zaczyna uprzedzać tę osobę (…) no tak się nie dzieje 

– zaznaczył Żurek.

Jego zdaniem postępowanie w ramach którego do TK udał się prokurator „dotyczy bezpośrednio pana Święczkowskiego, więc nikt nie naruszył jego immunitetu, nikt nie naruszył zasad działania służb w Trybunale”.

O co w końcu chodziło prokuraturze?

W późniejszym komunikacie Prokuratura Krajowa wskazała, że przedmiotem postępowania, w ramach którego prokurator udał się do TK, jest m.in. niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych wykonujących obowiązki służbowe w Trybunale, skutkujące m.in. „działaniem na szkodę interesu prywatnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego”. Zakresem tego postępowania – czytamy - objęto również zawiadomienie złożone w dniu 14 października 2026 r. przez Macieja Berka.

Przypomnijmy, że rzekome "przestępstwo", którego miał się dopuścić dwa dni temu prezes TK, polegało na zajściu drogi Maciejowi Berkowi, który, jak zaznaczał prezes Święczkowski, bez stosownych uprawnień próbował wejść do pomieszczeń przeznaczonych jedynie dla sędziów Trybunału. Jak potem przyznawał sam Berek nie doszło do żadnej szamotaniny, jak przekazywało to część mediów. 

źr. wPolityce.pl za PAP

 

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Tagi

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.