Zondacrypto aferą KO. Prezes PiS: Tusk i Żurek kłamaliZondacrypto aferą KO. Prezes PiS: Tusk i Żurek kłamali
Ta władza się nie zmienia, tyle że zaostrza kurs. Wtedy też próbowała opanować wszystkie ośrodki władzy i kontroli władzy w Polsce, o czym mówiłem podczas składania wniosku o wotum nieufności w 2013 r., a obecnie robi to w sposób bardziej brutalny i bezwzględny, ale robi to samo – podkreślił prezes PiS Jarosław Kaczyński w oświadczeniu wygłoszonym w siedzibie ugrupowania.
Wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski oraz poseł Michał Wójcik przedstawili na konferencji prasowej informacje świadczące o tym, że rząd Donalda Tuska w sprawie Zondacrypto dopuścił się licznych zaniechań. Politycy prezentowali materiały potwierdzające to, jak również wskazywali, że zaniechania nie musiały świadczyć o indolencji rządu koalicji 13 grudnia, ale nawet o układzie z Kralem, mającym na celu uderzenie w PiS i środowiska prawicowe.
Prezes PiS o anatomii kłamstwa Tuska i Żurka
Swoje oświadczenie, po przedstawieniu materiałów, wygłosił prezes PiS Jarosław Kaczyński.
To, co mówili dwaj panowie, Żurek i Tusk, to były kłamstwa. Po prostu kłamstwa, polegające zarówno na podawaniu nieprawdy wprost, pomijaniu trudnych faktów albo także nadawaniu faktom drugo- czy trzeciorzędnym dużego znaczenia. Śledztwo w sprawie tego, czy ta firma miała licencje na odpowiednią działalność, było śledztwem z punktu widzenia rozmiarów tej afery całkowicie drugorzędnym. Nie wpływało w żadnym stopniu na to, co mogło być w tym śledztwie i mam nadzieję, że będzie w ostatecznym orzeczeniu. Konkluzja jest krótka – to jest modus operandi tego rządu, tego premiera, czyli Donalda Tuska, które było stosowane już poprzednio w latach 2007-2015
- wskazał.
I to jest kolejny dowód na to, że ta władza się nie zmienia, tyle że zaostrza kurs. Wtedy też próbowała opanować wszystkie ośrodki władzy i kontroli władzy w Polsce, o czym mówiłem podczas składania wniosku o wotum nieufności w 2013 r., a obecnie robi to w sposób bardziej brutalny i bezwzględny, ale robi to samo. Chce mieć władzę poza jakąkolwiek kontrolą, czyli w gruncie rzeczy dyktaturę. Jednocześnie jest osłoną dla różnego rodzaju nadużyć. To jest nadużycie na dużą bardzo skalę. Jednak to, co widać dzisiaj w sferze finansów publicznych pokazuje, że jest wiele nadużyć na skalę być może jeszcze dużo, dużo większą
- podkreślił.
„Ta władza opiera się na kłamstwie”
Jeden apel – nie tyle do państwa, co do słuchających. Nie wierzcie w ich bajki. Ta władza opiera się na kłamstwie. Na totalnym kłamstwie wygrała wybory w 2023 r., choć nie była pierwsza, zajęła drugie miejsce, ale mogła utworzyć koalicję i dzięki temu zdobyła władzę. Wtedy były to kłamstwa o naszych „aferach” i te kłamstwa powtarzały się przez całe dwie kadencje. Przedtem wygrali w 2007 r. wybory na kłamstwie, doprowadzając do takiego stanu wzburzenia moralnego, paniki moralnej. W 2007 nic złego się w Polsce nie działo, a ludziom wmawiano, że dzieją się rzeczy straszne
- wskazał lider PiS.
To musi zostać odrzucone i mam nadzieję, że rok 2027 będzie rokiem wielkiego odrzucenia. Coraz większa część społeczeństwa w tym się orientuje i coraz więcej faktów wskazuje na to, że ta władza jest zorientowana, żeby łamać prawo i łamać konstytucję
- zaznaczył.
Raz jeszcze nawiązał do tematu kłamstwa władzy na temat Zondacrypto.
Premier wychodzi na mównicę, tak samo minister sprawiedliwości – i obaj kłamią. W państwie demokratycznym, tak jak ono wyglądało jeszcze w Europie i w świecie nie tak dawno temu, to byłby koniec, bo tego rodzaju kłamstwo oznaczało oczywistą konieczność dymisji rządu i nikt by nie próbował tego zmienić. W Polsce niestety takie reguły nigdy nie zapanowały, ale miejmy nadzieję, że zapanują
- podsumował.
jj/źr. wPolityce.pl
