Żołnierze SIł Wielonarodowych - Ukraina będą ćwiczyć w Polsce Będą ćwiczyć na polskich poligonach. Żołnierze docelowo trafią na Ukrainę

Ok. 2800 żołnierzy z 10 państw Europy po raz pierwszy weźmie udział w ćwiczeniach w Polsce. Docelowo mają trafić na Ukrainę.
Jakiś czas temu tzw. koalicja chętnych zaproponowała utworzenie międzynarodowych sił wojskowych, które zostaną wysłane na Ukrainę gdy tylko uda się wynegocjować zawieszenie broni. Efektem tej inicjatywy było utworzenie Sił Wielonarodowych – Ukraina (MNF-U). Teraz, w ramach ćwiczeń o kryptonimie Koalicja, po raz pierwszy będą przygotowywać się do tego zadania w naszym kraju.
Chcą sprawdzić gotowość
Trzon sił biorących udział w tych ćwiczeniach będą stanowić Francuzi – ok. 1500 żołnierzy z 1. Dywizji – i Brytyjczycy, którzy wyślą na nie 300 żołnierzy z 7. Lekkiej Brygady Zmotoryzowanej. Wezmą w nich udział także żołnierze z Polski, Niemiec, Belgii, Estonii, Litwy, Holandii, Hiszpanii, Szwecji i Turcji.
Jak donosi agencja AFP, ćwiczenia rozpoczną się jeszcze w tym miesiącu. Ich dowódca, gen. Tom Bateman, powiedział, że celem tych ćwiczeń jest pokazanie, że MNF-U są gotowe do akcji, mogą być szybko wysłane i operować w efektywny sposób. Wojskowi chcą także sprawdzić na poligonie tworzone od roku plany działania.
Będą mogli się bronić
Na razie nie wiadomo, kiedy ci żołnierze faktycznie trafią na Ukrainę, zależy to od tego, kiedy uda się wynegocjować zawieszenie broni. Bateman powiedział, że gdy to się stanie, to intencja jest taka, by stacjonowali daleko od linii frontu. Ich głównym zadaniem ma być pomoc w odbudowaniu przez Ukrainę jej sił zbrojnych. Niewykluczone są jednak także patrole lotnicze, które mają ponownie otworzyć ukraińskie lotniska, a także operacja rozminowania okolic portów na Morzu Czarnym, które są kluczowe dla eksportu ukraińskiej żywności.
Przedstawiciele MNF-U podkreślają, że ta grupa zadaniowa nie będzie miała celów ani zdolności ofensywnych. Jak jednak informuje Guardian, żołnierze będą mieli prawo odpowiedzieć ogniem, jeśli zostaną zaatakowani. Budzi to pewne obawy, że Rosjanie doprowadzą do eskalacji. Kremlowski reżym nie ukrywa, że nie podoba mu się pomysł, by na Ukrainie stacjonowali europejscy żołnierze i już wcześniej zapowiadał, że mogą stać się celem ataków. Podczas poprzedniego zawieszenia broni, które zakończyła pełnoskalowa inwazja na Ukrainę, regularnie dokonywali prowokacji.
Bateman podkreślił, że MNF-U, którymi dowodzi, nie są częścią NATO, a ich ewentualne wysłanie na Ukrainę nie jest operacją Sojuszu. Te siły mają też być gotowe do operowania w sytuacji, w której nie dostaną wsparcia od USA. Z tego powodu ograniczą do niezbędnego minimum użycie amerykańskiego wyposażenia, w tym terminali Starlink.
źr. wPolityce za Guardian, AFP
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.



