Znany analityk wypunktował Budkę! "Nic się nie uczy..."Znany analityk wypunktował Budkę! "Nic się nie uczy..."
Borys Budka w kuriozalny sposób próbuje deprecjonować demokratyczne mechanizmy kontroli władzy. Polityk sugeruje nawet korupcję i manipulację tam, gdzie wyniki referendów nie poszły po myśli jego formacji. A wszystko w obronie rządów swojej żony, prezydent Gliwic Katarzyny Kuczyńskiej-Budki (KO), w przypadku której referendum odwoławcze nabiera coraz bardziej realnych kształtów. Na europośle KO suchej nitki nie zostawił Łukasz Pawłowski. "No cóż, Borys raczej nie pomaga swojej żonie. (...) Nic się nie uczy KO, jak postępować z referendami, nic a nic - stwierdził prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej (OGB).
Budka: Referendum to tylko głos mniejszości
Europoseł Koalicji Obywatelskiej bez ogródek zaczął podważać sens i wagę lokalnych referendów odwoławczych.
Nie dajcie się nabrać, że referendum jest jakimś świętem demokracji
- oświadczył Borys Budka.
Polityk ekipy Tuska przekonywał, że głosowanie odwoławcze to w gruncie rzeczy rządy niezadowolonej mniejszości, która burzy werdykt większości z wyborów samorządowych.
Nie kwestionuję prawa. Ja tylko mówię, że w referendach odwoławczych decyduje mniejszość. W wyborach decyduje większość (…) W wyborach w drugiej turze udało się wygrać wybory, natomiast są osoby niezadowolone
- opowiadał europoseł w wywiadzie udzielonym Wirtualnej Polsce.
Polityk KO wprost przywołał przykłady innych miast, w których mieszkańcy powiedzieli „dość” władzy związanej z obecnym obozem rządzącym.
Nie należy wiązać referendum z wyborami. Bo to pokazał Kraków czy Zabrze, że tą mniejszość do odwołania są w stanie zebrać. Natomiast później PiS czy inne partie polityczne nie są w stanie znaleźć kandydata
- oceniał europoseł.
Sabotowanie frekwencji i trolle Budki
Europoseł KO nie ograniczył się do umniejszania roli referendów. Zaczął instruować mieszkańców, jak zablokować obywatelską inicjatywę poprzez bojkot lokali wyborczych.
Jedno trzeba tłumaczyć ludziom, że jeśli się jest zadowolonym, to bronienie prezydenta urzędującego polega na tym, że się zostaje w domu
- nawoływał Budka.
Najdalej idące oskarżenia padły jednak chwilę później. Borys Budka zasugerował bowiem, że referenda w Zabrzu czy Krakowie były polem działania fabryk trolli i dowodem na to, że wszystko można kupić.
Co jest niebezpieczne, to pojawiające się informacje o przenoszonych fabrykach trolli, o tym, jak ten mechanizm działa. To jest bardzo niebezpieczne, bo to jest takie eksperymentalne pole z Krakowa, Zabrza i innych miejsc, co oznacza, że za pieniądze wszystko można kupić
- stwierdził europoseł.
Za tą agresywną narracją kryje się wyraźny wątek osobisty. Mąż prezydent zaangażował się w obronę swojej żony, wobec której toczy się procedura referendalna. Prezydent Gliwic, Katarzyna Kuczyńska-Budka musi bardzo poważnie liczyć się z przeprowadzeniem referendum. Liczba zgłoszonych podpisów za jego organizacją zdecydowanie przewyższyła konieczne minimum.
„Sok z Buraka” w pamięci
Do sprawy odniósł się w serwisie X Łukasz Pawłowski, porównując zaangażowanie posła do sytuacji rodzinnej w medycynie. Prezes OGB zakpił też z powoływania się Budki na rzekome manipulacje farm trolli.
No cóż, Borys raczej nie pomaga swojej żonie. Z tego powodu lekarz nie leczy swojej rodziny. Ps. Z tymi farmami trolli to chyba miał na myśli "Sok z Buraka" :) Nic się nie uczy KO jak postępować z referendami, nic a nic
- napisał w serwisie X Łukasz Pawłowski.
sc/źr. wPolityce.pl za wp.pl/X
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
