TYLKO U NAS

Żenująca łapanka Żurka. Prok. Ostrowski mówi o strachu jego ekipyŻenująca łapanka Żurka. Prok. Ostrowski mówi o strachu jego ekipy

FacebookTwitter

Publiczna transmisja z posiedzenia Krajowej Rady Prokuratorów obnażyła bezwład tej instytucji. Kuriozalna łapanka na funkcję sekretarza Rady stała się kompromitującym festiwalem, a całą sytuację dosadnie podsumował prok. Michał Ostrowski, Zastępca Prokuratora Generalnego. "Zasiadałem kiedyś w tej Radzie i powiem, że to co widziałem, było zwyczajnie żenujące" - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prok. Ostrowski. Zastanawia się także, co miały znaczyć słowa prokuratora z Biura Spraw Konstytucyjnych, który oświadczył, że spodziewa się teraz dużej ilości pracy. Czyżby miało to dotyczyć Trybunału Konstytucyjnego?

Posiedzenie Krajowej Rady Prokuratorów z 2 października w Prokuraturze Krajowej przejdzie do historii jako jeden z najbardziej żenujących spektakli w wykonaniu ekipy Waldemara Żurka. Posiedzenie transmitowane na żywo w internecie, miało pokazać sprawność i nowy ład, tymczasem okazało się kabaretowym widowiskiem. Opinia publiczna zobaczyła bezradność kierownictwa resortu i prokuratury, które miało problemy z wyborem kandydata nawet na niezbyt eksponowane stanowisko. Całą sytuację dosadnie podsumował prok. Michał Ostrowski, który w tej radzie wcześniej zasiadał, mówi wręcz o strachu przed firmowaniem działań obecnych władz własnym nazwiskiem.

Przecież oni sami się zgłosili do tej Rady i są przedstawicielami środowiska prokuratorskiego. Bycie sekretarzem to nie jest jakaś super zaszczytna funkcja, po prostu funkcja porządkowa. Nagle każdy nie może, każdy ma coś, każdy straszliwie zajęty

- mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prok. Michał Ostrowski.

 Festiwal kompromitacji. Prokuratorzy odmawiają Żurkowi współpracy

Blady strach i zastanawiająca zapowiedź

Rutynowa formalność zamieniła się w groteskowy festiwal odmów. Kolejni prokuratorzy wywoływani przez prowadzących prześcigali się w podawaniu powodów, dla których nie mogą objąć tej funkcji. Propozycję odrzucali kolejno prokuratorzy Młynarczyk, Biela oraz Karalus, tłumacząc się nawałem pracy, brakiem doświadczenia czy kierowaniem innymi jednostkami. Zastępca Prokuratora Generalnego prok. Ostrowski uważa, że powód mógł być zupełnie inny.

Proszę zwrócić uwagę, że pan minister Waldemar Żurek był w swoich prośbach dość powściągliwy, ale towarzystwo prokuratorskie było za to mało powściągliwe i dość asertywne. I teraz jest pytanie, dlaczego? Myślę, że oni widzą, że sytuacja w prokuraturze zmierza w złym kierunku i się po prostu boją eksponować swoje nazwiska i afirmować tę sytuację

- ocenił nasz rozmówca. 

Desperackie poszukiwania Żurka sekretarza Rady zakończyły się dopiero wtedy, gdy propozycję przyjęła śledcza na emeryturze Iwona Palka. Fakt, że do obsadzenia podstawowej funkcji technicznej w Radzie trzeba było sięgać po emerytowaną śledczą, najlepiej podsumowuje stan organizacyjny, do jakiego doprowadzono tę instytucję.

Zastanawiające były jednak słowa prok. Jarosława Karalusa kierownika Biura Spraw Konstytucyjnych, który wymigiwał się wskazując na perspektywę większej pracy w przyszłości. 

Proszę państwa, również dziękuję za ten zaszczyt, tę propozycję, która jest dla mnie wyróżnieniem. (...) Wszyscy mamy obowiązki, więc wiem, że siła perswazyjna tego argumentu jest coraz mniejsza, ale muszę się też na to powołać. Kieruje Biurem Spraw Konstytucyjnych i w związku z tym, no czeka nas pewno bardzo dużo pracy i różnych zawirowań, więc myślę, że trudno mi będzie pogodzić te dwie funkcje

- powiedział prok. Karalus, na którego słowa Żurek nawet nie zareagował, tylko zaczął mówić o czymś innym.

Jak odczytywać te słowa, bo przecież Donald Tusk od kilku tygodni zapowiada, że właśnie teraz rozpocznie się przejęcie Trybunału Konstytucyjnego, bo musi mieć tam "swoich sędziów". Czy rzeczywiście może chodzić o TK? 

Myślę, że chodzi o Trybunał Konstytucyjny i jakieś imaginacje pana prokuratora, że on będzie znaczył więcej w trybunale niż prezes TK

- mówi bez ogródek prok. Ostrowski.

Widzę tu dwie takie sytuacje. Z jednej strony olbrzymi strach, a z drugiej strony jakąś determinację takich prokuratorów jak Karalus. Nie znam go, ani nie znam, jego historii zawodowej, ale jak może coś takiego teraz powiedzieć w czasie transmisji na żywo. Wiemy przecież, że pan premier coś szykuje i zapowiedział, że się nie cofnie, a mamy już październik 

- mówi nam prok. Michał Ostrowski. 

Próba nielegalnego wtargnięcia do TK miała już miejsce, ale spaliła na panewce. Do siedziby trybunału wszedł w asyście policji prokurator Andrzej Piaseczny, któremu towarzyszyło siedmiu uzbrojonych policjantów. Prezes Trybunału Konstytucyjnego sędzia Bogdan Święczkowski złożył do Prokuratury Krajowej zawiadomienie w związku z nielegalnym wtargnięciem prokuratora w asyście policji do siedziby trybunału. Miało to miejsce 14 lipca w czasie obrad Zgromadzenia Ogólnego sędziów TK. Obejmuje ono także osoby wydające polecenia i podejmujące decyzje organizacyjne w związku z tą interwencją oraz jej inicjatora.  Obecnie pod siedzibą TK trwa 24-godzinny protest, którego uczestnicy chcą zapobiec siłowemu wejściu do tego konstytucyjnego organu.

Nielegalne wejście policji i prokuratora do TK. Jest zawiadomienie

źr. wPolityce.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.