Zełenski odtajni akta wołyńskie? Polscy politycy zabrali głos
Zełenski odtajni akta wołyńskie? Polscy politycy zabrali głos

Donald Tusk oświadczył, że z satysfakcją i nadzieją przyjmuje słowa i decyzje prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego dotyczące ekshumacji na Wołyniu. - Jesteśmy gotowi do poważnego i przyjaznego dialogu w sprawach, które nas łączą i tych, które nas dziś dzielą - zapewnił Tusk. Z kolei Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że „To kierunek, o który zabiegaliśmy”. "Wpis wart odnotowania, choć daleki jestem od świętowania sukcesu" - skomentował Radosław Fogiel.
Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował w mediach społecznościowych, że przeprowadził naradę dotyczącą polityki Ukrainy wobec Polski. „Zostaną otwarte wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczące tragicznych wydarzeń XX wieku na Wołyniu” - zadeklarował Zełenski. Przekazał też m.in., że „zostaną podjęte decyzje w sprawie wydania dodatkowej, znaczącej liczby zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne, a wspólnie ze stroną polską musimy zapewnić większe możliwości prowadzenia takich działań”.
W Kijowie odbyła się narada dot. Polski. Podjęto ważne decyzje ws. Wołynia
Z satysfakcją i nadzieją przyjmuję słowa i decyzje prezydenta Zełenskiego, dotyczące relacji między naszymi państwami, które muszą być oparte na wzajemnym szacunku i prawdzie. Jesteśmy gotowi do poważnego i przyjaznego dialogu w sprawach, które nas łączą i tych, które nas dziś dzielą
- napisał wkrótce potem Tusk na platformie X.
W ostatnich miesiącach doszło do napięć w relacjach polsko-ukraińskich w związku ze sporem o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie UPA i związanych z nią postaci. Spór wywołała podjęta pod koniec maja decyzja prezydenta Ukrainy o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia Bohaterów UPA.
Decyzja ta spotkała się z krytyką w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Ekshumacje IPN na Wołyniu. "Czaszka jest wyraźnie mniejsza od pozostałych"
"Kierunek, o który zabiegaliśmy"
Kosiniak-Kamysz odnosząc się do tej informacji napisał na platformie X, że „każda deklaracja przybliżająca do rozwiązania trudnych spraw między Polską i Ukrainą, zasługuje na uwagę”.
Liczę, że zapowiedzi prezydenta Zełenskiego dotyczące otwarcia archiwów, ekshumacji i dialogu przerodzą się w konkrety. To kierunek, o który zabiegaliśmy
- podkreślił Kosiniak-Kamysz.
Jak zapewnił: „Od początku stawialiśmy na dialog i pamięć dla ofiar Rzezi Wołyńskiej”.
Dziś Polska i Ukraina mają wspólnego wroga – Rosję. To tam jest zagrożenie dla naszego porządku. Skłócenie naszych narodów leży w interesie Kremla
- dodał Kosiniak-Kamysz.
"Efekt twardej postawy prezydenta"
Głos ws. zabrał również Radosław Fogiel.
Wpis wart odnotowania, choć daleki jestem od świętowania sukcesu. Widać, że strona ukraińska dostrzegła potrzebę wykonania jakiegoś gestu - i to bez wątpienia efekt twardej postawy prezydenta Karola Nawrockiego, zarówno podczas ostatniego spotkania z prezydentem Zełenskim w Ankarze, jak i wcześniej. Na ile ten gest będzie znaczący i trwały, jest dziś za wcześnie by przewidywać, zwłaszcza że doświadczenie nie pozwala raczej na windowanie oczekiwań. Równocześnie wciąż mamy w warstwie językowej "tragic events in Volyn", mające maskować prawdę o zbrodni wołyńskiej; nie wiadomo też, czemu mają służyć zapowiedziane "zwiększone możliwości" ukraińskiego IPN - zakładałbym, że jednak forsowaniu ukraińskiej wizji historii
- czytamy w jego wpisie na portalu X.
Pedagogika wstydu wobec Ukraińców. Tusk i jego ferajna przedawkowali Michnika
xyz/PAP/X
