Zachód musi wydać Putinowi wojnę na śmierć i życie
Zachód musi wydać Putinowi wojnę na śmierć i życie. I mieć świadomość, że ta konfrontacja może potrwać. Nawet lata

Czeka nas być może przebudowa całego porządku światowego. Wyłania się nowe. Być może lepsze - jeśli Putin upadnie.
Ukraina walczy, Ukraina krwawi, Ukraina zadaje najeźdźcy bolesne ciosy. Rosyjski atak staje się coraz brutalniejszy. Putin chce pokazać światu, że na nic protesty i sankcje, że choćby miał zniszczyć cały kraj, i zamordować lub wypędzić cały naród, to złamie bohaterski opór Ukraińców.
Świat wreszcie działa w miarę zdecydowanie. Sypią się sankcje, wykluczenia, rosyjska gospodarka jest na skraju załamania, rezerwy walutowe topnieją, NordStream2 bankrutuje, oligarchowie z panice wyprzedają zachodnie aktywa. Płynie też pomoc dla uchodźców, w Polsce szczególnie szczodra, spektakularna, zgodna z najlepszymi tradycjami „Solidarności”.
Do Ukraińców płynie też broń. Szkoda, że nie płynęła wcześniej, bo przecież długi Kijowowi pomagali jedynie Polacy, Bałtowie, Czesi. Dziś da się dostarczyć prosty sprzęt przeciwpancerny i przeciwlotniczy, ale w przypadku poważniejszych systemów pojawiają się problemy. To jest poważne zaniechanie Zachodu, który - nazywajmy rzeczy po imieniu - ponosi współodpowiedzialność za rosyjską agresję. W przypadku Niemiec jest to oczywiste. To wszystko może potrwać. Tygodnie, miesiące, może i lata. Czy Zachód będzie w stanie wydać agresorowi, zbrodniarzowi wojennemu, wojnę na śmierć i życie? Czy wytrzyma, jeśli będzie konieczne, jakąś nową „zimną wojnę”? Czy przebuduje swój system energetyczny w taki sposób, by zerwać z zależnością od Rosji? Czy odeprze pokusy jakiegoś „resetu”, które na pewno się pojawią? Czy ustawi poprzeczkę tam, gdzie powinna się ona znajdować, a więc przy żądaniu zmiany reżimu w Rosji?
Ale te pytania dotyczą i nas. Czy wyciągniemy poważne wnioski z całej sytuacji? Czy znów nasza narodowa refleksja, np. w sprawie obronności, nie okaże się chwilowym odruchem? Czy będziemy w stanie cierpliwie i hojnie wspomagać uchodźców, jeśli będą ich miliony, i jeśli będzie to trwało lata?
Jesteśmy w momencie kluczowym. Czeka nas być może przebudowa całego porządku światowego. Wyłania się nowe. Być może lepsze, jeśli Putin upadnie. Ale okres przejściowy będzie trudny. Musimy mieć tego świadomość. Musimy dorosnąć do wyzwań, do historycznej chwili.
