WYWIAD. Borowiak: Poraża mnie stopień agresji opozycji
NASZ WYWIAD. Joanna Borowiak: Poraża mnie stopień agresji opozycji w tej kampanii. To niszczenie demokracji

"Pokazaliśmy, że można być wiarygodnym w polityce. Zachęcam wszystkich do głosowania na listę nr 4 i do udziału w referendum”.
„Liczę na to, że Polacy wybiorą PiS i dadzą nam szansę na kontynuację programów, które rozpoczęliśmy w 2015 r. Pokazaliśmy wówczas, że nie rzucamy słów na wiatr i spełniamy obietnice. Pokazaliśmy, że można być wiarygodnym w polityce. Zachęcam wszystkich do głosowania na listę nr 4 i do udziału w referendum” – mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Joanna Borowiak, PiS.
wPolityce.pl: Czym mogą zaskoczyć ostatnie godziny kampanii wyborczej?
Joanna Borowiak: Mnie poraża stopień agresji opozycji w tej kampanii. Są na bardzo wysokim poziomie. To jest moja ósma kampania w życiu. Moje banery są wyjątkowo mocno niszczone, kradzione na potęgę. To są materiały wyborcze komitetu wyborczego PiS. Ktoś pomyślał sobie, że jeśli zniszczy moje plakaty, zniszczy również i mnie. A niszczenie plakatów jest po prostu niszczeniem demokracji. To wyjątkowo haniebne. Te osoby niedojrzały do takiego ustroju. W miejsce kradzionych banerów pojawiały się inne, opozycyjne. To na tym polega demokracja, żebyśmy byli widoczni. My, jako kandydaci z wszystkich opcji politycznych. To szansa dla wyborców, by wybrali takiego kandydata, jaki im odpowiada. To nierówna walka.
Co zadecyduje o wyborze Polaków?
Mam nadzieję, że Polacy rozejrzą się wokół siebie. Że zobaczą, jak bardzo na korzyść zmieniło się ich otoczenie, miasta, mniejsze miejscowości, wioski. Dzisiaj to setki kilometrów nowych dróg, na które mieszkańcy czekali po 30 lat. To spełnione marzenia dzięki rządowym programom. Wybudowane świetlice, wyremontowane remizy strażackie, przygotowane centra wielopokoleniowe, miejsca spotkań, inwestycje w oświatę, w sport. Nasze regiony korzystnie się zmieniły.
Kto wygra?
Liczę na to, że Polacy wybiorą PiS i dadzą nam szansę na kontynuację programów, które rozpoczęliśmy w 2015 r. Pokazaliśmy wówczas, że nie rzucamy słów na wiatr i spełniamy obietnice. Pokazaliśmy, że można być wiarygodnym w polityce. Zachęcam wszystkich do głosowania na listę nr 4 i do udziału w referendum. To kwintesencja demokracji. Jeżeli referendum będzie wiążące, nie będzie możliwości, by układać politykę tak, by państwo realizowało interesy inne, niż swoje własne.
PiS dotrzyma słowa?
Już kilka punktów programowych zrealizowaliśmy przed kampanią wyborczą i te programy już zagwarantowaliśmy Polakom. Pytanie, czy opozycja będzie miała na nie pieniądze. Słyszymy, że opozycja nie przyjmie migrantów, a okazuje się, że w Parlamencie Europejskim głosują za przyjęciem paktu migracyjnego, który mówi o przymusowej relokacji migrantów. Tylko my gwarantujemy, że nie będziemy tutaj mieli przymusowej imigracji.
not.edy
